Wstępna prognoza na jesień: Pora roku jak za dawnych lat?

Nawet jeśli nie chcemy, powoli zbliżamy się do meteorologicznej jesieni, do której zostało nam nieco półtora miesiąca. Jaka będzie pogoda podczas tej pory roku w Polsce? 

Mamy już nieco ponad połowę meteorologicznego lata i tak naprawdę poza kilkoma dniami w czerwcu i teraz w lipcu, lato nie zachwyca, a przed nami od weekendu szykuje się kolejne ochłodzenie. Patrząc na prognozy długoterminowe można nawet być załamanym i w sumie tegoroczne lato można właściwie już spisać na straty, bowiem nawet jeśli w sierpniu pojawi się jakiś okres z ładniejsza pogodą jak rok temu, to pewnie na dwa tygodnie, jeśli nie mniej i tyle będziemy widzieli lata. Zresztą pisałem o tym w prognozie na lato, że nie ma co się spodziewać dużych fal upałów, jak głosiły niektóre portale pogodowe jeszcze wiosną. 

Za nieco półtora miesiąca rozpoczniemy już porę roku, z której specjalnie nie będziemy zadowoleni, a więc meteorologiczną jesień. Jesień w naszym kraju obejmuje wrzesień, październik i listopad. W ostatnich latach jesienie nie rozpieszczają nas długimi powiewami Babiego Lata, oprócz południowych rejonów kraju. Wyjątkowa paskudna była jesień w zeszłym roku, kiedy prawie non stop wiało i padało, a ładniejszych dni w październiku można było policzyć na palcach jednej ręki. Trochę lepiej było w listopadzie, ale też tylko częściowo. 

A jaka będzie jesień w tym roku? Moje pierwsze prognozy sugerują, że zupełnie inna niż przed rokiem i duży wpływ może mieć rozwijające się El Nino. Jesień zapowiada się przede wszystkim dużo spokojniejsza, a nawet jeśli popada, to nie tak gwałtownie, jak rok temu. Co ciekawa aura od września powinna nam się trochę stabilizować po dynamicznym lecie. Zapowiada się spokojny, stabilny miesiąc. Pogoda raczej przewidywalna, z umiarkowanymi temperaturami i dość dobrymi warunkami. Możliwe sporo pogodnych dni oraz stopniowe przejście z lata do jesieni w trzeciej dekadzie miesiąca. 

Zupełnie inny zapowiada się niż rok temu październik, który po krótkim załamaniu aury na początku miesiąca, a raczej na przełomie września i października może nam przynieść jeszcze miłą niespodziankę w dalszej części. Moje prognozy kojarzą się z sukcesem i sprzyjającymi okolicznościami, więc symbolicznie może wskazywać na dużo słonecznych dni, przyjemną "złotą polską jesień" i stosunkowo łagodne warunki. Zwłaszcza możemy na to liczyć w drugiej i częściowo jeszcze w trzeciej dekadzie, choć tu aura będzie już bardziej dynamiczna, ale są możliwe dni z przekroczeniem 15-18 stopni. 

W głęboką jesień możemy wejść w listopadzie, który też będzie zupełnie inny niż przed rokiem. Pogoda może być typowo listopadowa – ani wyjątkowo ciepła, ani wyjątkowo zimna. Możliwe przeplatanie się dni pogodniejszych z bardziej pochmurnymi, bez wyraźnych ekstremów. Typowa, zmienna pogoda przejściowa – trochę słońca, trochę wiatru i frontów, bez sygnału na długotrwałą skrajną aurę. Cały układ sugerowałby zmienną pogodę: początek może być całkiem przyjemny, ale pojawią się okresy deszczu lub burz i nie będzie to stabilnie słoneczna dekada.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.

Dlaczego jest tak zimno - czy obserwujemy kres Globalnego Ocieplenia?