Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.

Pod koniec zeszłego roku nasz kraj nawiedziły spore śnieżyce, których u nas nie było od lat. Czy to początek zapowiadanej Małej Epoki Lodowej? 

Końcówkę roku 2025 na pewno zapamiętamy na długo. Północne regionu naszego kraju nawiedziły spore śnieżyce, a miejscami spadło nawet kilkadziesiąt centymetrów śniegu. To też odpowiedź na pytania niektórych czytelników w komentarzach, którzy pytali mnie, gdzie ta moja zima po Świętach. A no właśnie przyszła i pewnie co niektórym zrzedła mina i już pewnie nie mają więcej pytań. Na razie nie widać, by zima miała odpuścić, chociaż w piątek i sobotę czeka nas krótkie przejściowe ocieplenie, ale na krótko. 

Jednak w tym tekście chciałbym się skupić na przepowiedniach i prognozach z zimnego maja 2025. Wówczas zacytowałem jasnowidza Olafa z Gdańska, który przepowiadał wówczas spore ochłodzenie klimatu. - Większość mówi obecnie o ociepleniu klimatu. Ja natomiast uważam, że czeka nas ochłodzenie klimatu. Czujemy je właściwie już teraz, ale poczujemy mocniej za osiem miesięcy - mówił w swoim filmie jasnowidz Olaf. Właśnie osiem miesięcy mija na przełomie grudnia i stycznia, kiedy mamy spore śnieżyce. 

Bardzo ciekawą audycję zrobił w ostatni dzień roku 2025 również jasnowidz Marek Wróblewski z kanału Widnokręgi. Jego zdaniem w niedługim czasie czeka nas jego zdaniem także spora zmiana klimatu, a tak naprawdę gwałtowne....ochłodzenie, tak jakby ktoś wyjął wtyczkę. Co ciekawe czekają nas przy tym gwałtowne zdarzenia pogodowe, jak chociażby jeszcze większe skoki ciśnienia i temperatur. Jeśli narzekaliście na coraz gorsze prognozy pogody, to musimy przyzwyczaić się do jeszcze....gorszych, bo to wkrótce nastąpi. 

Aura ma się zrobić jeszcze mniej przewidywalna dla modeli pogodowych, a skoki temperatur trudne do przewidzenia przez meteorologów. Zresztą to już widać od dłuższego czasu, zwłaszcza przy ujemnym NAO, kiedy modele z pogodą dłużej niż na jeden, dwa dni nie radzą sobie najlepiej. Według moich prognoz jeszcze w okolicach Trzech Króli czeka nas krótki atak zimy, który będzie jednak dosyć solidny, co zresztą nawet widać w prognozach już nawet oficjalnych, a dodatkowo gdzieniegdzie poprószy śnieg. 

Do kiedy potrwa obecny atak zimy? Według moich najświeższych prognoz do 8 stycznia. Dopiero wówczas możemy liczyć na jakiejś większe ocieplenie, które potrwa do końca miesiąca. Jednak i tak w pogodzie w 2026 nie należy się spodziewać jakiegoś większego ciepła, a jeśli będzie przychodziło, to dosłownie na 3-4 dni. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026