Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato
Kilka dni temu rozpoczęliśmy rok 2025. Czy najbliższe dwanaście miesięcy będzie równo rekordowo ciepłe, jak ostatnie?
Już teraz widać, że tegoroczna zima będzie bardzo ciepła, być może bardzo podobna do tej z sezonu 2019/2020. Wielkich mrozów nie widać, a pierwsza połowa lutego również zapowiada się bardzo ciepła. Co ciekawe mocniejszy podmuch zimy możemy otrzymać pod sam koniec miesiąca na nawet tydzień. Przełom lutego i marca, to już typowe siłowanie się zimy z przedwiośniem i wiosną, która może nawet potrwać do połowy kwietnia.
Co może cieszyć to to, że tegoroczny marzec będzie dosyć obfity w opady. Przez Polskę, zwłaszcza w pierwszej i drugiej dekadzie może przechodzić sporo wichur, a przez to intensywnych opadów deszczu. Taka aura jak napisałem wyżej potrwa co najmniej do połowy wiosny. Dużo gorzej sprawa z opadami ma się w drugiej połowie tej pory roku, od połowy kwietnia, kiedy do Polski może przyjść już nawet od razu prawdziwe....lato z temperaturami ponad 25+ stopni.
Maj zapowiada się całkiem znośny, ale jeszcze w pierwszej połowie możemy doświadczyć wcześniejszych Zimnych Ogrodników, a Majówka może nie być tak udana, jak ostatnio, zwłaszcza nocami może być chłodno. Oczywiście w maju doświadczymy pierwszych powiewów lata, ale końcówka miesiąca może nas rozczarować pod względem aury. Czerwiec powinien być już znacznie cieplejszy niż w dwóch poprzednich latach.
Najładniejszą porą roku w 2025 będzie jednak nie wiosna jak w 2024, ale lato. Prawdopodobnie będzie nim lipiec, który będzie dużo spokojniejszy niż ten z 2024. Ładna aura powinna zostać z nami do połowy sierpnia, który jednak w drugiej połowie może nam przynieść pierwsze podrygi jesieni z udziałem większych opadów. To będzie wstęp do dosyć deszczowego września, który będzie zdecydowanie inny niż kilka ostatnich, które były dosyć słoneczne i ciepłe oprócz krótkiej powodzi w 2024.
Końcówka roku w pogodzie raczej bez większych niespodzianek. Dużo cieplejsze, zwłaszcza nocne i ranki powinny być w październiku, a tym razem o wiele ładniejsza zapowiada się jego pierwsza połowa. Druga deszczowa, ale za to cieplejsza niż ostatnio. Listopad już tradycyjnie, jak w ostatnich latach przyniesie sporo zgniłych wyżów i chłodów, zwłaszcza w dalszej części. Na szczęście grudzień, podobnie jak ostatni miniony nie przyniesie nam wielkiej zimy pod koniec 2025.
Komentarze
Prześlij komentarz