Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026
Zgodnie z życzeniami czytelników przedstawiam prognozą sezonową na jesień, zimę 2025/2026 i wiosnę, które zapowiadają się zupełnie inaczej niż w ostatnich latach.
Przed nami w sierpniu po trzech deszczowych miesiącach z rzędu kilkanaście dni ze słońcem i ciepłem, czego nie było od dawna. Jednak w tym poście skupię się na tym, co nas czeka w pogodzie aż do wiosny 2026. Wszystko zapowiada się dosyć ciekawie, bo pora chłodna od października zapowiada się dużo cieplejsza niż trzy ostatnie, które były dosyć subiektywnie chłodne jak na obecne standardy klimatyczne, chociaż dla fanów zimy jest szansa, że przynajmniej przez kilka tygodni poczujemy wreszcie białą porę roku.
Prognozę na jesień pisałem już w poniedziałek. Powinna być to dosyć ciepła pora roku, bo średnia temperatura powinna się zapisać w granicach 1.5-2.0 ponad normę, więc jesień zapowiada się zdecydowanie cieplejsza niż rok temu, chociaż z dosyć dynamiczną aurą. Dobra wiadomość jest taka, że aż do drugiej połowy listopada nie widać jakiś większych przymrozków, a na dodatek jeszcze w październiku oraz pierwszej i drugiej dekadzie listopada zapowiadają się ładne dni z temperaturami ponad 15-18 stopni, choć na cały tydzień świetnej aury już nie ma co liczyć.
A jaka będzie zima 2025/2026? Ostatnie trzy chociaż zapisały się znacznie powyżej normy, za co niektórzy uważają statystyki za prawdę objawioną, to przyniosły sporo zimowych incydentów i były de facto subiektywnie chłodne, jak na obecne standardy. Również jednak zima 2025/2026 powinna się zapisać w granicach około 0.5-1.4 stopni ponad normę, ale bez jakiś szaleństw pod względem temperatur. Pod względem subiektywnym ta pora może być nawet normalna lub nawet lekko chłodna. Pierwszy duży atak chłodów czeka nas prawdopodobnie pod Świętach jeszcze przed Nowym Rokiem.
Z długoterminowych prognoz wynika, że tej zimy czekają nas przynajmniej dwa silne ataki chłodów. Jeden jak napisałem powyżej prawdopodobnie przyjdzie koło przełomu grudnia i stycznia. Drugi, znacznie dłuższy zaliczymy w okolicach trzeciej dekady stycznia i w pierwszej połowie lutego. W dalszej części lutego możemy już jednak doświadczać wiosny, więc druga połowa miesiąca zapowiada się zupełnie inaczej niż w 2025, która przyniosła największy atak zimy od kilku lat, a cały miesiąc zapisał się poniżej normy.
Natomiast wiosna 2026 zapowiada się dużo cieplejsza niż w 2025. Nie jest wykluczone, że w jej drugiej połowie poczujemy już lato, chociaż znowu kiepsko zapowiada się czerwiec. Jednak zarówno kwiecień i maj powinni przynieść dużo wyższe temperatury. A rok temu jesienią przewidziałem przekropną wiosnę w 2025, więc trzymajmy kciuki, żeby się sprawdziło.
Komentarze
Prześlij komentarz