Pogoda na tydzień: Czy to już wczesna jesień?
Tegoroczne lato nas nie zachwyca, a na dodatek w nowym tygodniu będziemy mieli znowu podmuchy zimnego powietrza, z którym do czynienia mieliśmy przez większą część lipca.
Moi stali czytelnicy na pewno pamiętają, jak pisałem, że podczas tegorocznego lata, nie ma co liczyć na dłuższe fale upałów w przeciwieństwie do tego, jak straszyły nas niektóre portale krzykliwymi tytułami o tym, że planeta będzie płonąć, a w Polsce czeka nas rekordowe lato. Nic takiego nie ma miejsca, a lipiec zapowiada się poniżej normy i to będzie już czwarty taki miesiąc w tym roku i byłby nim też czerwiec, gdyby nie bardzo ciepła ostatnia dekada miesiąca. Trzeba przyznać, że z pogodą od dłuższego czasu jest naprawdę coś nie tak, a spore chłody są nie tylko w Polsce, ale też w Argentynie, gdzie podczas obecnej zimy temperatury spadały pod konie czerwca nocami poniżej zera i co zostało przemilczane przez media.
Nowy tydzień zaczniemy aurą iście jesienną. W poniedziałek już tradycyjnie czeka nas sporo przelotnych opadów na północy Polski, a więc tam, gdzie opadów było ostatnio zdecydowanie za dużo. Temperatury też niezbyt wysokie, bo jak na koniec lipca od 16 stopni nad morzem do 21 na południu kraju, więc raczej jesienne i to bardziej z października niż września. Również podobny typ pogody czeka nas we wtorek, kiedy znowu przelotnie popada, tym razem na terenie większości kraju oprócz regionów zachodnich, a temperatura wciąż na poziomie poniżej 20 stopni.
Praktycznie podobny typ pogody czeka nas w środę, gdzie z biegiem dnia zacznie przybywać chmur i opadów, które będą przemieszczać się na wschód Polski, a temperatury wciąż na bardzo niskim poziomie w okolicach 17-19 stopni. Podobny typ pogody czeka nas w czwartek i piątek, a więc w drugiej połowie tygodnia. I co ciekawe codziennie mają pojawiać się przelotne opady deszczu i chociaż nie będzie ich dużo, to takie opady będą powodować, że odbiór aury będzie taki, jakby padało niemal bez przerwy, chociaż sumy nie będą za wysokie.
Również niezbyt przyjemnie zapowiada się weekend 25-26 lipca. Według moich prognoz zdecydowanie najgorzej widać zwłaszcza początek weekend w sobotę, kiedy jeszcze może przelotnie popadać i silnej powiać. Trochę lepiej powinno być w niedzielę, kiedy aura powinna się zacząć poprawiać, ale na upał nie ma co liczyć. Jeśli chodzi o przełom lipca i sierpnia to zapowiada się on troszeczkę lepiej, ale nadal od czasu do czasu może przelotnie popadać, ale już nie tyle, co w nadchodzącym tygodniu, a aura powinna się powoli uspokajać.
Także jak widać tegoroczne lato możemy w sumie spisać na straty, bo nawet jeśli w sierpniu pojawi się jakiś dłuższy okres ładniejszej pogody w dalszej części miesiąca, na co wskazują moje prognozy to i tak będzie to już tylko na otarcie i nie uratuje obecnego lata, które zwłaszcza znowu na północy Polski zapowiada się jako trzecie z rzędu deszczowe i kiepskie.
Komentarze
Prześlij komentarz