Przed nami krótkie uderzenie upałów. Czy w tym roku będzie jeszcze jakiś miesiąc wyraźnie ponad normę?

Za nami już niedługo połowa roku, a poza marcem nie mamy wyraźnie dodatnich anomalii. Czy w tym roku jest w ogóle jeszcze na to szansa? 

Trzeba przyznać, że od dawna nie mieliśmy tak wielu miesięcy z anomaliami wokół normy lub poniżej. Nawet nie licząc 2025, to w 2026 tylko marzec zapisał się rekordowo ciepło. Styczeń, luty i kwiecień wyszły znacznie poniżej normy, a maj tylko jeden stopień ponad normę. Nawet w statystykach widać, że jest zimno, bowiem cały rok jak na razie zapisuje się...poniżej średniej normy, co jest ewenementem w ostatnich latach. I co ciekawe na razie nie widać po czerwcu, by średnia mogła wzrosnąć do powyżej normy. 

Czy tak będzie dalej? Na razie przed nami w najbliższy weekend krótkie uderzenie upałów. Od piątku będzie już w większości kraju powyżej 30 stopni. Najcieplej zapowiada się sobota, kiedy zobaczymy nawet 33-35 stopni. Jednak noce staną się duszne ze względu na stojące powietrze, a to oznacza, że w dalszej części weekendu czekają nas gwałtowne burze i na początku nowego tygodnia szybko się ochłodzi. Obiecałem jednak, że w trzeciej dekadzie miesiąca czerwca będzie parę dni z upałem i gorącem i to się sprawdzi. 

Kilka dni z upałem podniesie też średnią anomalię czerwca do normy, a potem jeszcze lekko powyżej, więc sam miesiąc nie będzie rekordowo ciepły. To zresztą zaznaczałem tez w prognozach miesięcznych, że nie ma co oczekiwać gorącego czerwca poza drugą połową. A co nas czeka dalej, czy jest szansa na jeszcze jakiejś cieplejsze miesiące w tym roku? Na razie niestety widać, że również lipiec nie uraczy nas jakimiś wyraźnymi dodatnimi anomaliami, chociaż nie będzie aż tak kiepski jak rok temu, bo więcej dni będzie przyjemnych, ciepłych i słonecznych. 

Również sierpień i wrzesień widać podzielone na dwie części. Pierwsza i druga dekada jeszcze letnia, ale trzecia niestety w sierpniu i we wrześniu już prawdziwie jesienne, co mocno zbije średnią temperaturę dla tych miesięcy. Jest jednak szansa, że trochę cieplej będzie o dziwo w dalszej części października, który powinien zapisać się cieplej niż rok temu. Z moich prognoz wynika, że w drugiej połowie roku ze względu na El Nino cieplej i stabilnej powinno robić się stopniowo, a nie od razu. Także jest szansa, że jeszcze zobaczymy któryś miesiąc znacznie ponad normę. 

Nie jest wykluczone, że będzie nim właśnie październik lub listopad, które w ostatnich latach zapisywały się w okolicach normy, a były wręcz zimowe. Jednak o dziwo większość miesięcy może zapisywać się w normie lub lekko ciepło, także wynika z tego, ze jak na razie o wysokich anomaliach można zapomnieć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.

Dlaczego jest tak zimno - czy obserwujemy kres Globalnego Ocieplenia?