Pogodowe oblicze czerwca: Czeka nas wiosenno-letni miesiąc
Tegoroczny czerwiec zapowiada się zupełnie inaczej niż zeszłoroczny, który przypominał bardziej październik oprócz południowych rejonów kraju.
Chociaż w ostatnich latach czerwce wychodzą znacząco ponad średnią, to tak naprawdę na północy Polski praktycznie żaden nie był jakoś rewelacyjny. Szczególnie kiepskie czerwce mieliśmy w 2025 roku, który przypominał bardziej październik z silnymi wiatrami i przelotnymi opadami niż prawdziwy miesiąc przełomu lata i wiosny. Trochę lepiej było w 2024, ale na północy i centrum też bez szału. A już w ogóle pamiętamy przecież przymrozki na początku czerwca w 2023 roku. Potem statystycznie miesiąc do góry podciągnęła krótka fala gorąca.
Mamy już niedługo najdłuższe dni w roku, więc chcielibyśmy spędzać najwięcej czasu poza domem. Czy będzie to możliwe w czerwcu? Tak, ale trzeba będzie co jakiś czas patrzeć na radary, aby nie zmoknąć w czasie gwałtownych burz, kiedy będzie napływać cieplejsze powietrze z południa. Tak się może stanąć na przykład podczas najbliższego czerwcowego weekendu. Początek może być naprawdę gorący z temperaturami powyżej 26-28 stopni. Jednak w chwiejnej masie powietrza będą się tworzyć komórki burzowe.
Niektóre prognozy sugerują, że koło 6-7 czerwca w Polsce może pojawić się upał rzędu 36-38 stopni, ale moje prognozy nic takiego nie pokazują. Czeka nas raczej umiarkowana, ale przyjemna aura na poziomie 20-22 stopni po przejściu burz. Bardziej letnie dni mogą pojawić się na przełomie pierwszej i drugiej dekady czerwca, ale też dosłownie na chwilę, bo pojawią się burze po których szybki będzie się ochładzać. Aura stanie się bardzo dynamiczna i nieprzewidywalna dla modeli. Czyli w skrócie taka pogodowa przeplatanka.
Bardziej w kierunku lata powinniśmy pójść w połowie miesiąca. Wówczas aura powinna zacząć się powoli uspokajać, pojawi się więcej słońca i spokojniejszych dni bez ekstremów i upalnych dni, ale przyjemnych. Sielanka pogodowa nie potrwa jednak długo, bowiem pod koniec drugiej dekady znowu napłyną cieplejsze masy powietrza i pojawią się ponownie gwałtowniejsze zjawiska jak burze. Dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca widać napływ bardzo ciepłego powietrza z południa, kiedy temperatury mogą sięgnąć nawet ponad 29-31 stopni. Niebezpiecznie zapowiada się przełom czerwca i lipca, który ze względu na nadchodzący pół krzyż może przynieść niszczycielskie zjawiska jak tornada i burze.
Najbardziej prawdopodobny obraz: kilka mocnych gorących epizodów podnoszących średnią temperaturę, ale bez ciągłego stabilnego upału przez cały miesiąc. Tradycyjny przebieg - „typowa” aura dla sezonu. Może sugerować raczej umiarkowane temperatury niż ekstremy. Miesiąc cieplejszy od normy, ale nie rekordowo, z wyraźnymi wahaniami, ciepłe okresy przeplatane chłodniejszymi i bardziej wilgotnymi dniami.
Komentarze
Prześlij komentarz