Pogoda na tydzień: Wreszcie koniec chłodów

W nowym tygodniu w pogodzie wreszcie odpoczniemy od chłodów, które były z nami praktycznie od stycznia, z krótką przerwą w pierwszej połowie marca. 

W nowym tygodniu mamy już połowę meteorologicznej wiosny, a tak naprawdę poza pierwszą połową marca, to ciepła za bardzo nie było. Tegoroczny kwiecień zapisuje się w średniej ponad -1 stopień poniżej normy, więc raczej dosyć chłodno. Mamy już trzy na cztery miesiące w tym roku totalnie beznadziejne, a niektórzy próbują nam wmówić, że to normalne w naszym klimacie. Wygląda jednak na to, że to powoli wreszcie koniec chłodów, które męczyły nas od dłuższego czasu, a my powoli powinniśmy iść w stronę prawdziwej wiosny. 

Nowy tydzień zaczniemy aurą inną niż w kończącym się okresie. Po dosyć chłodnym jeszcze poranku, w dalszej części dnia zobaczymy nawet 13-16 stopni, a do tego sporo słońca. Aura będzie więc zachęcać do spacerów i korzystania ze świeżego powietrza. Podobna aura we wtorek, gdzie zobaczymy nawet 14-17 stopni, ale na zachodzie w drugiej części dnia może się nawet chmurzyć, a na granicy z Niemcami nawet przelotnie popadać, chociaż nie będą to duże opady, a które by się przydały, na zniwelowanie panującej posuchy. 

W środę w sumie kontynuacja podobnej aury. Na zachodzie będziemy mieli do czynienia z zanikającym frontem atmosferycznym i chmurami, a na wschodzie sporo słońca i przez to ładniej i cieplej, bo nawet do 16-18 stopni. Noce wreszcie bez przymrozków. Większe zmiany w pogodzie czekają nas prawdopodobnie w dalszej części tygodnia, chociaż już pierwsza połowa przyniesie nam pożegnanie z chłodami, z którymi mieliśmy do czynienia w ostatnim czasie, więc wreszcie możemy powoli schować do szafy kurtki i czapki. 

Według moich prognoz w drugiej połowie tygodnia zacznie napływać coraz cieplejsze powietrze z południa. Zacznie się robić coraz cieplej, a chłodnej jedynie jeszcze nad morzem, bo około 10-12 stopni. W pozostałych rejonach kraju od 13,14 do nawet 17-18 stopni w czwartek i piątek. Jeszcze cieplej na trzy dni powinno zrobić się koło weekendu 17-20 kwietnia, kiedy na termometrach zobaczymy nawet powyżej 20 stopni, zwłaszcza na południu i południowym-wschodzie naszego kraju. Jak widać wiosna zaczyna się rozkręcać po słabej pierwszej połowie. 

Załamanie aury czeka nas po 20 kwietnia, kiedy znowu zrobi się chłodnej, ale już nie tak mocno, jak w pierwszej dekadzie. Tymczasem w Bahia Blanca ciąg dalszy złotej kwietniowej jesieni. W nadchodzącym tygodniu będzie nawet 25-27 stopni. Większe deszcze i ochłodzenie widać dopiero pod koniec tygodnia. W niedzielę i poniedziałek może już tradycyjnie silnej powiać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.