Pogoda na tydzień: Poczujemy duży chłód

Przed nami kolejny tydzień w pogodzie, w którym w drugiej połowie poczujemy spory chłód, który w pierwszej dekadzie kwietnia jest ostatnio wręcz świecką tradycją. 

Za dziesięć dni mamy już połowę meteorologicznej wiosny, a ciepłych tygodni możemy policzyć na palcach jednej ręki. Okres 15 marca - 10 kwietnia zapisze się z odchyleniem około -0.50 poniżej normy bez kilku cieplejszych dni w trzeciej dekadzie marca. Więc generalnie zimno. Przed nowym tygodniem mam dwie wiadomości - dobrą i złą. Zła jest taka, że znowu czeka nas spore ochłodzenie w drugiej połowie. Dobra, że prawdopodobnie to ochłodzenie będzie już tak ostatnim dużym podczas tegorocznej wiosny. 

Początek nowego tygodnia jeszcze w miarę. Po ustąpieniu porannych chmur pojawi się sporo słońca i przejaśnień. Jedynym minusem będzie silniejszy wiatr, który w porywach może na północy Polski przekraczać nawet 80 km/h. Z kolei we wtorek po południu mogą pojawić się niewielkie przelotne opady deszczu w centralnej Polsce oraz wschodnich regionach, gdzie też będzie sporo chmur. Temperatura jeszcze dosyć akceptowalna, bowiem od 9 do 12 stopni na południu kraju. Tam przejaśnień najwięcej i pogodnie. 

Wyraźne zmiany w pogodzie czekają nas od drugiej połowy tygodnia. W środę przez nasz kraj będzie przechodził kolejny front atmosferyczny z opadami deszczu. Spłynie zimne arktyczne powietrze z północy dodatkowo właśnie z opadami deszczu. W strefie frontu zaledwie 6-8 stopni, więc jak na początek kwietnia, zimno. Po przejściu frontu i spływie z północy arktycznego powietrza pojawią się ze środy na czwartek przymrozki, nawet przy gruncie do -5, -8 stopni, co może wywołać spore szkody w rozbudzonej już wegetacji. 

Koniec tygodnia bardziej pogodny, ale zimny i od czasu do czasu może popadać, wbrew temu co obecnie okazują prognozy. W najcieplejszym momencie dnia tylko 7-9 stopni. Nocami sporo przymrozków, zwłaszcza wtedy, kiedy zabraknie chmur, bo ciepło będzie uchodzić w kosmos. Dodatkowo też może powiać silniejszy wiatr z północy. Chłodno zrobi się zwłaszcza też koło weekendu w niedzielę, gdzie zobaczymy też ledwo od 7-8 stopni do 9-10 na południu kraju, więc cieplejsze rzeczy się przydadzą. 

Dobra wiadomość jest taka, że to już ostatnie tak duże ochłodzenie w tym sezonie. W dalszej części kwietnia też nas takie czekają, ale będą już słabsze, temperatura nie powinna spadać przy ochłodzeniach poniżej 12-14 stopni. Kwiecień miał być kapryśny i na razie taki niestety będzie, a na spokój w pogodzie poczekamy do maja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.