Nadchodzą duże zmiany w pogodzie. Będzie padać i to na dłużej
Wraz z początkiem kwietnia zacznie się zmieniać układ baryczny w Europie, z którym mieliśmy do czynienia od grudnia i pogoda obróci się o 180 stopni i to na dłużej.
Niedługo mamy już połowę meteorologicznej wiosny, a tygodni z ciepłą pogodą można w zasadzie policzyć na palcach jednej ręki. I niestety na dłuższe cieplejsze dni i momenty jeszcze poczekamy, bowiem aura do połowy kwietnia, a nawet dłużej zapowiada się na dosyć kapryśną. Często będzie się zmieniać temperatura, będą przechodzić niże z opadami oraz silnej powieje, a dodatkowo mogą nawet uderzyć poważne nocne przymrozki. Jednak deszcz jest potrzebny, bowiem po suchej zimie i początku wiosny na polach i ogrodach zrobiło się po prostu sucho.
I w najbliższym czasie nie będziemy narzekać na brak deszczu. Już w pierwszy dzień Świąt do Polski wkroczy niż z opadami oraz silniejszym wiatrem. O tym pisałem już Wam w prognozie na świąteczny okres blisko trzy tygodnie temu. Również w najbliższą niedzielę przez nasz kraj będzie przechodził kolejny front z opadami, chociaż zrobi się stosunkowo cieplej, bo nawet do 18 stopni. Najlepsza pogoda w sumie podczas długiego weekendu czeka nas w Lany Poniedziałek, kiedy po ustąpieniu porannych opadów zrobi się ładniej.
A co nas czeka dalej w pogodzie? Niektóre modele pogodowe sugerują od połowy przyszłego tygodnia spore ochłodzenie. I chyba tak się stanie, bowiem również to pokazują też moje prognozy. Będzie brzydko - zimno, pochmurnie i czasami również i deszczowo. Spłynie do Polski polarnomorskie, a potem arktycznie powietrze. To ochłodzenie może potrwać nawet pięć dni. Wygląda na to, że pierwsza dekada kwietnia zapisze się wyraźnie pod kreską, więc poza praktycznie pierwszą połową marca w tym roku i poprzednich oprócz 2024 dominuje chłód w okresie styczeń - kwiecień.
W kolejnych tygodniach nadal nie widać zmiany na lepsze. Jeśli aura się poprawi to na bardzo krótko, a potem znowu nad nasz kraj nasuną się kolejne niże i opady, których będzie naprawdę sporo. To z drugiej strony akurat dobrze dla roślin, bo przecież niedługo wejdziemy w okres większej wegetacji. Pomoże to zniwelować panującą posuchę. Co ważne również i według moich wstępnych prognoz też i w maju widać sporo opadów, ale już nie tak częstych jak w kwietniu. Także przynajmniej na razie po bardzo suchym początku roku idą wyraźnie zmiany w pogodzie i to na dłużej.
Taka zmienna aura potrwa aż do końca kwietnia, chociaż im bliżej końca miesiąca powinno się robić cieplej, ale nadal burzowo i deszczowo oraz miejscami parno. Jeśli chodzi o przyszły majowy weekend to na razie wygląda on na dosyć ciepły, ale deszczowy i pochmurny. Tymczasem w naszej drugiej miejscowości Bahia Blanca środek jesieni, taki jakiego brakowało w Polsce, a więc poza deszczową niedzielą słonecznie i temperatury od 20 do 24 stopni.
Komentarze
Prześlij komentarz