Przed nami kolejna bezsensowna zmiana czasu na letni
W najbliższy weekend, dokładnie z soboty na niedzielę, zmieniamy czas na letni, przez co zyskamy o godzinę dnia dłużej.
W najbliższy weekend z soboty na niedzielę, a więc w ostatni weekend marca zmieniamy czas z zimowego na letni, przez co zyskamy godzinę dnia dłużej. Zmiana czasu na letni została wprowadzona głównie z powodów praktycznych i ekonomicznych. Chodziło o lepsze wykorzystanie światła dziennego w ciągu dnia. Kiedyś zakładano, że dzięki dłuższym, jasnym wieczorom ludzie będą krócej korzystać ze sztucznego oświetlenia, co zmniejszy zużycie prądu. Przesunięcie czasu sprawia, że więcej aktywności (praca, szkoła, rekreacja) odbywa się przy naturalnym świetle.
Pomysł zmiany czasu pojawił się już wcześniej, ale na większą skalę zastosowano go podczas I wojna światowa, kiedy państwa szukały sposobów na oszczędzanie zasobów, zwłaszcza energii. Dziś wiele osób i ekspertów uważa, że oszczędności energii są niewielkie, zmiana czasu może negatywnie wpływać na zdrowie, powoduje zamieszanie (np. w transporcie czy systemach IT). Dlatego w Unia Europejska od lat trwają dyskusje nad jej zniesieniem - ale jak dotąd nadal obowiązuje. Zmiana czasu to historyczny sposób na oszczędzanie energii i lepsze wykorzystanie dnia, który dziś budzi coraz więcej wątpliwości.
Polska leży geograficznie mniej więcej pośrodku między zachodnią a wschodnią Europą, dlatego wybór „idealnej” strefy czasowej zależy od tego, co uznamy za ważniejsze: naturalne światło czy wygodę społeczną. Polska korzysta z czasu środkowoeuropejskiego (CET, UTC+1 zimą), tak jak np. Niemcy czy Francja. Z kolei Mińsk i Kijów są w strefie UTC+3 (czyli o 2 godziny „do przodu” względem Polski zimą). Geograficznie Polska jest bliżej „naturalnego” czasu UTC+1 niż UTC+3. Najbardziej „słoneczny południk” dla Polski sugeruje raczej coś pomiędzy - czyli obecny czas zimowy (bez zmiany na letni) często uznaje się za najbardziej naturalny.
Najbardziej „słoneczny południk” dla Polski sugeruje raczej coś pomiędzy - czyli obecny czas zimowy (bez zmiany na letni) często uznaje się za najbardziej naturalny. Nasz organizm działa według światła słonecznego. Stały czas zimowy: daje jaśniejsze poranki, ułatwia wstawanie i koncentrację, jest korzystniejszy dla zdrowia (sen, hormony). Przy czasie letnim na stałe: zimą wschód słońca byłby bardzo późno (nawet po 9:00), poranki byłyby ciemne i trudniejsze dla uczniów i pracowników. Czas letni na stałe ma swoje plusy: dłuższe, jasne wieczory, więcej czasu na aktywność po pracy, ale minusy są poważniejsze:, ciemne poranki zimą, większe rozregulowanie zegara biologicznego.
W Unia Europejska od lat dyskutuje się o zniesieniu zmiany czasu. Gdyby do tego doszło, każdy kraj mógłby wybrać stałą strefę - i większość analiz sugeruje, że dla Polski najlepszy byłby właśnie czas zimowy. Zmiana czasu została wprowadzona na szeroką skalę podczas I wojna światowa, żeby oszczędzać energię - wtedy miało to realny sens, dziś już raczej nie.
Komentarze
Prześlij komentarz