Pogodowe oblicze kwietnia: Czeka nas kapryśny okres

W najbliższym kwietniu w pogodzie czeka nas dosyć kapryśny okres, a na ładniejszą wiosnę poczekamy aż do maja. 

Kończymy powoli bardzo ciepły marzec, który zapisze się z anomalią blisko 3.50 stopnia ponad normę, choć gdyby obliczyć ruchomą średnią od 15 marca do 7 kwietnia i wyjąć kilka cieplejszych dni na początku trzeciej dekady, to ruchoma średnia dla tego okresu zamknie się aż uwaga, z odchyleniem -1 poniżej normy, więc dosyć chłodno. I przez to jednak subiektywnie marzec będzie co najwyżej odczuwalnie lekko ciepły, a sam przełom marca i kwietnia również nas jeszcze w pogodzie za bardzo nie zachwyci. 

Przed nami nowy miesiąc w pogodzie. Ostatnie dwa kwietnie były dosyć ciepłe, chociaż tak naprawdę ich średnią wyrobiły 8-10 strzały ciepłe, a tak naprawdę poza nimi mieliśmy sporo zimnych momentów. Były to też miesiące dosyć suche, zwłaszcza ten przed rokiem, który wyszedł wręcz jako anomalnie suchy i bardzo ciepły, chociaż w subiektywnym odczuciu był co najwyżej przeciętny. Tak naprawdę kwietnie od 2021 nas jednak w większym bądź mniejszym stopniu rozczarowują, a ostatni w miarę dobry kwiecień był w 2020 roku, kiedy siedzieliśmy w domach. 

A jaki będzie kwiecień w tym roku? Wygląda na to, że również dosyć mizerny. Początek miesiąca to typowe przedwiośnie z temperaturami około 12-13 stopni. Trochę ociepli się w okolicach drugiej połowy Świąt Wielkanocnych, gdzie mogą napłynąć bardzo ciepłe masy powietrza. Jest szansa, że kilka ładniejszych i cieplejszych dni będziemy mieli po 8-10 kwietnia, kiedy zrobi się naprawdę wiosennie. Taka aura nie potrwa jednak długo, bowiem koło 15-18 kwietnia znowu mogą do nas dotrzeć niże i  przelotne opady, których może być nawet sporo.

Uspokojenia w pogodzie nie widać nawet w trzeciej dekadzie miesiąca. Cały czas możemy mieć do czynienia z częstymi wymianami mas powietrza, burzami, silnymi wiatrami i skokami temperatur oraz opadami. Dopiero koło 25-28 kwietnia jest szansa, że aura powoli, bo powoli zacznie się uspokajać i wejdziemy w prawdziwą, ciepłą wiosnę bez większych ochłodzeń. To będzie prawdopodobnie wstęp do cieplejszego i dosyć ładnego maja. Jednak najpierw trzeba przetrwać kwiecień, który będzie w porównaniu do marca bardzo dynamiczny w pogodzie. 

Nie jest też wykluczone, że w kwietniu pojawią się burze i to dosyć silne, co w tym miesiącu jest rzadkością oraz mocniejsze podmuchy wiatru przy silnych burzach. Wygląda na to, że aura będzie o 180 stopni inna niż w marcu, który był bardzo spokojny, bardzo ciepły i ekstremalnie suchy. Teraz doświadczymy innej aury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.