Jaka będzie nadchodząca pora ciepła: Lepszy okres maj-lipiec i spokojna jesień
Powoli rozpoczynamy porę ciepłą w naszym klimacie. Rok temu ona kompletnie nas zawiodła. Jaka będzie w tym sezonie?
Rok temu pora ciepła całkowicie nas zawiodła. Zamiast ciepłej i słonecznej pogody od maja do sierpnia dostaliśmy chmury, chłód i deszcz. Lato było tragicznie, a tygodni z ładną i letnią pogodą, można w zasadzie policzyć na palcach jednej ręki. W połowie września gwałtownie się ochłodziło i tak poza wyjątkami już zostało, a na cieplejsze dni musieliśmy czekać aż do początku marca tego roku. Wygląda na to, że w tym roku będzie jednak trochę inaczej, zwłaszcza lepiej zapowiada się okres maj-lipiec, na który najbardziej liczymy.
Więc jaka będzie nadchodząca pora ciepła w 2026 roku? Już początek marca przynosi nam wysokie temperatury i sporo pięknej, słonecznej pogody. Co prawda w drugiej połowie tygodnia pojawi się więcej chmur i przelotnych opadów oraz się ochłodzi poniżej 10 stopni, ale nie będzie to już żadna zima. Na poprawę pogody poczekamy do drugiej połowy marca. Nie będzie to jednak jeszcze żadna trwała wiosna, bowiem jeszcze pierwsza i druga dekada kwietnia, a nawet początek trzeciej mogą nam przynieść aurę, daleką od oczekiwanej.
Dużo lepiej niż w zeszłym roku zapowiada się okres maj-lipiec. Zwłaszcza pierwsza i druga dekada maja powinna przynosić temperatury rzędu 25-28 stopni. Pogorszenie aury czeka nas pod koniec miesiąca. Czerwiec również częściowo zapowiada się lepiej niż ten październikowy z w2025. Powinno być więcej suchej i słonecznej pogody, ale od czasu do czasu może popadać. Nie widać w nim też wielkich i męczących upałów. Także pierwsza połowa lata zapowiada się dosyć spokojnie i bez szaleństw pogodowych i wielkich ekstremów.
Najlepszym miesiącem tegorocznego lata zapowiada się o dziwo lipiec, który w drugiej połowie powinien przynieść 9-10 dni z temperaturami powyżej 28-30 stopni. Pogorszenie aury nastąpi pod koniec miesiąca. Również jeszcze pierwsza połowa sierpnia zapowiada się iście letnia, ale w trzeciej dekadzie poczujemy już nadchodzącą jesień. Ta w tym roku powinna być dużo spokojniejsza niż w 2025, która była bardzo pochmurna i deszczowa. Zapowiada się sporo ładnej aury w ciągu dnia, ale szybko mogą uderzyć przymrozki.
Dużo lepszy zapowiada się październik, który powinien przynieść sporo Babiego Lata, a w listopadzie wreszcie od kilku lat nie widać żadnego incydentu zimowego, co stanowi pewną miłą odmianę do ostatnich sezonów. Pierwsze uderzenie zimy powinny być dopiero na początku grudnia. Także jak widać w tym roku pora ciepła powinna potrwać trochę dłużej niż w ostatnich latach.
Komentarze
Prześlij komentarz