Prognoza pogody na wiosnę 2026: Będą powiewy lata, ale i również brzydkie momenty
Najbliższa wiosna w 2026 zapowiada się zgoła inna niż rok temu. Pojawią się nawet elementy lata, ale i również gorsze pogodowo momenty.
Wiosny w ostatnich latach nas nie rozpieszczały, oprócz tej z 2024. Nawet jeśli wychodziły w okolicach normy lub lekko powyżej, to w subiektywnym odczuciu były dosyć chłodne i kiepskie. Zwłaszcza parszywa była wiosna w zeszłym sezonie, która zwłaszcza w maju najzimniejszym od lat zepsuła nam radość z budzącej się do życia przyrody. Wygląda jednak na to, że tegoroczna wiosna częściowo mile nas zaskoczy, bo chociaż pojawią się też gorsze momenty, to jednak zdecydowanie więcej będzie raczej tych ładnych.
A więc jaka będzie wiosna w 2026? Początek marca i pierwsza połowa raczej jeszcze brzydka z typową przepychanką pomiędzy przedwiośniem i zimą. Aura zacznie zmieniać się po 12-14 marca. Wówczas do naszego kraju mogą zacząć płynąć bardzo ciepły masy powietrza z południa. Nie jest wykluczone, że koło 20-25 marca zobaczymy na termometrach nawet ponad 20 stopni. Jest szansa, że taki okres w pogodzie potrwa około 10-12 dni. Do tego będzie sporo słońca i sucho, co nie będzie dobrym znakiem na początek siewów.
Zupełnie inaczej niż w ostatnich latach zapowiada się kwiecień, który w 2025 wyszedł rekordowo ciepło. Wygląda na to, że może być jednym z gorszych momentów tegorocznej wiosny, choć wcale nie takim zimnym. Pierwsza dekada zapowiada się brzydko, z przelotnymi opadami deszczu i chmurami. Szansa na kilkanaście dni ładniejszej aury jest po 10-12 kwietnia. Nie potrwa to jednak długo, bowiem w drugiej połowie miesiąca lub w trzeciej dekadzie znowu czeka nas ochłodzenie, mocniejsze opady deszczu i pogorszenie aury.
Również i maj widać diametralnie inny niż rok wcześniej. Pierwsza i druga dekada miesiąca może nas zaskoczyć niemal już letnimi temperaturami. Na Majówkę i tuż po niej możemy mieć nawet 22-28 stopni. Do tego wszędzie bez opadów i dużo słońca po dosyć kiepskim i pochmurnym kwietniu. Wygląda więc na to, że w marcu i maju przejdziemy z zimy nie do wiosny, a być może od razu do....lata. Czekają nas oczywiście ochłodzenia, jak to wiosną bywa, ale one nie będą aż tak drastyczne, jak rok temu, kiedy temperatura przy nich spadała nawet poniżej 12-13 stopni, a nocami pojawiały się przymrozki.
Trochę gorzej zapowiada się końcówka maja, a zwłaszcza trzecia dekada, kiedy mogą pojawić się spóźnieni zimni ogrodnicy, a także opady i burze. Także wiosną 2026 czeka nas dosyć zmienna aura, ale pojawią się też elementy lata, czego od dawna nie było, ale i też musimy być przygotowani na brzydsze chwile.
Komentarze
Prześlij komentarz