Pogodowe oblicze marca: Czeka nas ciepła wiosna
28 lutego kończymy meteorologiczną zimę i 1 marca rozpoczynamy wreszcie meteorologiczną wiosnę, która potrwa w naszej szerokości geograficznej do końca maja.
Za nami pogodowo pięć bardzo trudnych miesięcy. Październik i listopad chociaż wyszły w normie, były odczuwalne raczej jako zimne, a styczeń i luty jako wręcz lodowate. Jedynie grudzień i to głównie dzięki pierwszej połowie zapisał się powyżej normy. Na blogu wrocławskich cyborgów o tym się jednak już tradycyjnie się nie poczyta, że aż cztery na pięć miesięcy wyszły pod kreską lub na kresce, co nie jest normalnym zjawiskiem w ostatnich latach. A dominował chłód i to dosyć spory, zwłaszcza jak na trwające jeszcze Globalne Ocieplenie.
Przed nami jednak już marzec, a więc i też początek meteorologicznej wiosny. Marce w ostatnich latach przynoszą mało zimowych incydentów, chociaż było ich sporo na północy Polski w latach 2021, 2023 i 2025, czego nie widać w statystykach. Ostatnie dwa marce zapisały się wręcz rekordowo ciepło, to jednak głównie wyrobiły to cieplejsze noce lub krótkie uderzenia dużego ciepła, a tak naprawdę w ostatnich latach pomimo braku większych zim w marcu również i nie możemy za bardzo liczyć na dłuższe podmuchy ciepłej aury niż kilka dni.
A jaki będzie marzec w tym roku? Zupełnie inny niż w ostatnich latach. Sam pierwszy tydzień miesiąca zapowiada się bardzo ciepły, z temperaturami znacznie powyżej normy wieloletniej. Będzie do tego sporo słońca i sucho. Załamanie aury jednak według moich prognoz nastąpi koło przełomu pierwszej i drugiej dekady. Zrobi się znacznie chłodniej, temperatura spadnie tak, że nocami pojawią się przymrozki, ale oczywiście już nie takie, jak w pierwszej połowie lutego, do tego od czasu do czasu popada deszcz i powieje silniejszy wiatr.
Taka przedwiosenna aura zostanie z nami aż do połowy miesiąca. Na poprawę aury możemy liczyć dopiero na dłużej po 15-18 marca. Wówczas z każdym dniem zrobi się nie tylko coraz cieplej, ale też słonecznie. Jest całkiem możliwe, że w trzeciej dekadzie miesiąca zobaczymy nawet przejściowo i lato na 4-5 dni, zwłaszcza na zachodzie i południu Polski, możemy zobaczyć nawet wówczas 22-24 stopnie. Trochę chłodniej będzie na północy, ale tam również zimy nie musimy się obawiać. Także wygląda na to, ze sam marzec zapowiada się jako bardzo ciepły.
Pogorszenie aury nastąpi dopiero pod koniec miesiąca, kiedy nadejdzie więcej chmur, ale nie będzie to już żadna zima, a raczej typowa wiosna, a nie lato, jak epizod po 20 marca. To niestety będzie zwiastunem niezbyt przyjemnego kwietnia, kiedy po pięknym marcu będziemy spodziewać się kontynuacji wiosennej aury.
Komentarze
Prześlij komentarz