Koniunkcja Saturn-Neptun wprowadzi nam totalny zamęt
Śmierć Stalina, rewolucję październikową, wiosnę ludów i upadek ZSRR mieliśmy podczas nadchodzącej od 20 lutego koniunkcji Saturn – Neptun.
Właśnie w najbliższy piątek, 20 lutego 2026 roku czeka nas jedno z najważniejszych wydarzeń astrologicznych w całym roku, a być może nawet dekadzie. Właśnie wówczas w koniunkcji spotkają się Saturn z Neptunem. Takie zdarzenie ma miejsce raz na 36 lat. I co ciekawe, zawsze podczas tych wydarzeń, mieliśmy na naszej bardzo spektakularne zdarzenia o charakterze polityczny, społeczny, a także nawet wojennym.
Wystarczy przypomnieć, że podczas koniunkcji Saturna z Neptunem mieliśmy wybuch rewolucji październikowej w Rosji, upadek Rządu Tymczasowego. 36 lat później, w marcu 1953 zmarł Stalin, co na zawsze zakończyło w ZSRR wielki terror i epokę tyranii, a rozpoczęło okres liberalizacji systemu. Jeszcze później, bowiem w 1989 rozpoczął się proces rozpadu ZSRR oraz też proces uwalniania się krajów Europy Wschodniej od komunizmu.
To nie wszystkie ciekawe zdarzenia w tej koniunkcji. Na początku lat 90-tych, oprócz rozpadu ZSRR, doszło również do potężnego rozwoju elektroniki, a zwłaszcza internetu, który dopiero raczkował. Nie jest więc wykluczone, że w latach 2026-2027 również dojdzie do przełomowego odkrycia naukowego lub technicznego, co będzie miało wpływ na nasze życie. Przy tym tutaj dodam, że koniunkcja Saturn-Neptun będzie miała miejsce w 0 stopniu upartego Barana.
Wygląda na to, że podczas koniunkcji Saturn-Neptun źle się dzieje z Rosją. Nie jest więc wykluczone, że i również najbliższe miesiące mogą być bardzo dramatyczne w Moskwie i na Kremlu, gdzie może nawet dojść do rewolucji społecznej albo przewrotu wojskowego. Istnieje też możliwość większej intensywności wojny na Ukrainie, która dopiero teraz może wstąpić w nową, jeszcze większą fazę niż w ostatnich czterech latach, ale też nagle się zakończyć za praktycznie nawet kilka miesięcy.
Kiedy się spotykają, możemy poczuć napięcie między tym, co realne, a tym, co idealne. To czas, gdy trzeba stawić czoła iluzjom i wyznaczyć granice dla marzeń. Wygląda na to, że co do tej pory widzieliśmy w aferze Epsteina to tylko wierzchołek góry lodowej, a jeszcze większe kąski dopiero czekają opinię publiczną. Najbliższych kilkanaście miesięcy będzie bardzo ciekawych, ale też niebezpiecznych.
Komentarze
Prześlij komentarz