Pogoda na tydzień: Wreszcie idzie odwilż
Po ponad trzech tygodniach prawdziwej zimy wreszcie idzie odwilż, która zacznie się już we wtorek i na trochę odpoczniemy od wielkich mrozów.
Większość z nas jest już na pewno zmęczona mrozami i opadami śniegu. Awarie wodociągów, problemy z odpaleniem auta, większe koszty ogrzewania, ubieranie się na cebulkę, to większość z tych rzeczy, które chcielibyśmy pożegnać na dłużej. Tym bardziej, że ostatni atak zimy był dosyć długi, bo trwał ponad trzy tygodnie i dał nam mocno w kość. Teraz idzie wreszcie odwilż, którą niektórzy zaklinali. że jednak zima potrwa aż do 20 stycznia. Jak widać jednak nic takiego nie będzie miało miejsca, a dni mroźnej pogody są już policzone.
Nowy tydzień zaczniemy jednak jeszcze aurą iście zimową. W poniedziałek i we wtorek przez nasz kraj będą przechodzić opady śniegu i deszczu ze śniegiem. Znowu spadnie kilkanaście centymetrów białego puchu, a nocami chwyci mróz do -8,-10 stopni. Mamy więc jeszcze jeden niepotrzebny atak zimy, który jednak się skończy w środę. Właśnie w tym dniu śnieg przejdzie w deszcz, a temperatura będzie już oscylować w granicach 0-2 stopni, a więc od dawna nie widziane wartości, które mieliśmy jeszcze przed Świętami.
Aura zacznie poprawiać się dopiero w drugiej połowie tygodnia. W czwartek wreszcie bez opadów i wszędzie około 0-2 stopni, a gdzieniegdzie pojawią się przejaśnienia. Niże będą odchodzić na wschód Europy, a my zyskamy trochę spokoju w pogodzie po weekendowych śnieżycach. Także w piątek w naszym kraju bez większych zmian i opadów i wreszcie dosyć spokojna aura z temperaturami lekko powyżej zera. Także jak na razie jak widać w najbliższym tygodniu nie ma mowy o wielkich mrozach.
Także następny weekend nie przyniesie nam zmian w pogodzie, a będziemy mieli kontynuację aury z drugiej połowy tygodnia. Według moich prognoz o powrocie wielkich mrozów nie ma nawet co marzyć, wbrew temu co pokazują prognozy. Dodatkowo też wszędzie w większości bez opadów, a pojawią się nawet przejaśnienia, także aura będzie zachęcać chociaż do krótkich spacerów i korzystania z coraz dłuższego dnia. Tym bardziej, że już pod koniec przyszłego tygodnia zyskamy go już prawie pół godziny.
Jednak według moich prognoz pod koniec przyszłego weekendu może znowu zacząć padać deszcz, co będzie zwiastunem jeszcze większych zmian na przełomie drugiej i trzeciej dekady stycznia, kiedy powinna do nas przyjść obiecana wiosna w środku zimy. Na większy atak mrozów jak kiedyś wspomniałem, poczekamy do początku lutego.
Komentarze
Prześlij komentarz