Pogoda na tydzień: Utrwali się podział Polski

W najbliższym tygodniu utrwali się w pogodzie podział Polski na zimowy wschód oraz cieplejszy zachód i południe kraju.

W ostatnim tygodniu dotarła do większości kraju odwilż, która zakończyła spore mrozy i zimę trwającą od 24 grudnia, czyli blisko trzy tygodnie. Chłód został na wschodzie kraju, gdzie zima trwa w najlepsze, a spadki temperatur nocami dochodzą nawet do ponad -10, -15 stopni. Nie inaczej będzie w nadchodzącym tygodniu, który nie przyniesie nam większych zmian w pogodzie, przynajmniej do drugiej połowy, ale pod sam koniec czeka nas spora niespodzianka, o której pisałem już od dawna, a zaczęły ją widzieć niektóre pogodowe modele. 

Nowy tydzień zaczniemy aurą podobną do tej, jaką mamy w ostatnich dniach, a więc przede wszystkim mało opadów. W poniedziałek sporo bezchmurnego nieba, a na zachodzie i południu naszego kraju, zwłaszcza w słońcu nawet 3-5 stopni, a więc zamiast zapowiadanych chłodów, iście przedwiosennie. Chłodniej jedynie na wschodzie i północnym-wschodzie Polski, gdzie w ciągu dnia nie zobaczymy więcej niż -5,--8 stopni. Oczywiście przy spadkach temperatur, zwłaszcza nad ranem i nocami mróz jeszcze większy. 

Podobny typ pogody utrwali się w kolejnych dniach do połowy tygodnia. Bardzo ciepło na zachodzie Polski, gdzie oczywiście nadal bez opadów i powyżej 3-5 stopni. Cieplejsza aura dotrze nawet do centrum kraju, do Łodzi i Katowiec, gdzie temperatura we wtorek i środę podskoczy na ponad zero. Noce jednak nadal dosyć chłodne ze sporymi spadkami temperatur prawie w całym kraju. W niektórych miejscach na wschodzie Polski nawet w ciągu dnia nie zobaczymy więcej jak -5,-8 stopni, a chłodno będzie nawet w stolicy. 

A co nas czeka w drugiej połowie tygodnia? Niektóre portale trąbią o wejściu bestii ze wschodu, ale moim zdaniem oprócz rejonów Polski wschodniej nic takiego nie nastąpi. Nadal będzie podział Polski na ciepły zachód oraz chłodniejszy wschód. Zima utrzyma się na linii Białystok, Lublin, Warszawa, Rzeszów. Co ciekawe według moich prognoz koło weekendu zamiast zimy do reszty Polski zacznie napływać jeszcze cieplejsze powietrze z południa, co pokazywał ECMFW. Zrobi się też deszczowo i bardziej wietrznie, również na północy kraju od 3 do 5-6 stopni. 

Bestia ze wschodu przyjdzie, ale dopiero jak wspominałem na początku lutego. W tygodniu po 25 stycznia nadal utrwali się podział Polski na ciepły zachód i zimowy wschód. Jak długo jeszcze on potrwa? Taki podział kraju może potrwać nawet jeszcze długo, nie wykluczone nawet, że w lutym, a Polska stanie się areną walki między ciepłem i zimnem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?