Pogoda na tydzień: Przyjdzie krótka odwilż

Przełom lutego i marca rozpoczęliśmy od największych mrozów od ponad 13 lat. W najbliższych dniach nic się nie zmieni, a pod koniec czeka nas kilkudniowa odwilż. 

Doświadczymy aktualnie największego ataku zimy od kilkunastu lat. Zwłaszcza mrozów, które są najbardziej uciążliwe. Nocami mamy spadki na wschodzie kraju nawet do -20,-25 stopni, więc dosyć już poważne, a nawet niebezpieczne dla naszego zdrowia. Wygląda na to, że sam luty zapisze się znacznie poniżej normy o czym już pisałem w grudniu, że właśnie ten miesiąc zapowiada się na najbardziej zimowy w całym sezonie, a nie żaden grudzień czy styczeń, który i tak miał dosyć w sumie niską anomalię na koniec. 

Przed nami nowy tydzień i....stara pogoda. W poniedziałek w większości kraju od rana sporo słońca, ale bardzo zimno. W najcieplejszym momencie dnia temperatury nie przekroczą nawet -8,-10 stopni. Bardzo groźnie zapowiadają się noce, kiedy na wschodzie kraju zobaczymy na termometrach nawet -22,-25 stopni. Koło granicy polsko-litewskiej może być nawet -25,-30 stopni. We wtorek mróz nieco zelżeje, bowiem pojawi się więcej chmur, co spowoduje, że ciepło nie będzie przedostawać się w atmosferę, ale i tak chłodno, bo od -7 do -15 na wschodzie i północy kraju. 

Powolne zmiany w pogodzie zaczną się robić w środę. Do naszego kraju z południa zacznie docierać mało aktywny niż, który przyniesie nam przelotne opady śniegu, a niestety w niektórych rejonach Polski również marznącego deszczu. Od południa zacznie się robić coraz cieplej, bo już tylko -3,-4 na Dolnym Śląsku do -6,-8 na północy i wschodzie. Również kolejne niebezpieczne opady pojawią się w czwartek, także deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu na północy. Za to będzie dużo cieplej, bo tylko nieznacznie poniżej zera. 

Ile potrwa nadchodząca odwilż w drugiej połowie tygodnia? Według moich prognoz jednak trochę dłużej niż pokazują obecne, które dają jej tylko dwa dni. Odwilż potrwa około pięciu, sześciu dni i będzie znacznie większa niż pokazują obecne modele. Odwilż powinna dojść również z trudem do północnych rejonów Polski. Także podczas weekendu za tydzień nie grożą nam już na szczęście tak niskie temperatury jak obecnie. Wygląda więc na to, że zima na chwilę zrobi się przerwę, ale o nas nie zapomni. 

Kolejny atak chłodów czeka nas prawdopodobnie po 10-11 lutego i to nawet na tydzień i może być podobny do obecnego, a może nawet większy. Będzie jednak to już ostatni tak duży spływ zimnego powietrza  w tym sezonie i nie tak długi, jak obecny, który w Polsce północnej i wschodniej trwa już prawie półtora miesiąca. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?