Pogoda na tydzień: Znowu na chwilę wróci zima

Po świątecznym mrozie nie ma już śladu, ale w najbliższym tygodniu znowu do Polski wróci lekka zima, chociaż już bardziej w śnieżnym wydaniu. 

Trzecia dekada grudnia przynosi już zdecydowanie więcej zimowych akcentów niż pierwsza i druga dekada. Częściowo zgadza się to z moimi miesięcznymi prognozami, kiedy pisałem, że zima zacznie się rozgaszczać w naszym kraju właśnie po 15-20 grudnia i przyszła do nas z lekkim opóźnieniem niż prognozowałem. Teraz co prawda w weekend doświadczymy odwilży po zimnych Świętach, ale w najbliższym tygodniu zima do nas powróci, tak jak to pisałem jeszcze niedawno. Trzecia dekada jest trochę zwariowana w pogodzie. 

Nowy tydzień zaczniemy dosyć spokojną pogodą. W poniedziałek i wtorek nad większością kraju mogą przechodzić niewielkie opady śniegu i śniegu z deszczem. Dodatkowo temperatura powinna oscylować w granicach 0-3 stopni, więc jeszcze nie będzie aż tak zimno. Zmiany zaczną się w Sylwestrowy dzień, kiedy przez nasz kraj będzie przechodzić front atmosferyczny z opadami śniegu z północnego zachodu na południe naszego kraju. Miejscami może spaść nawet kilka i nawet kilkanaście centymetrów białego puchu, więc zrobi się biało w sam raz na Nowy Rok. 

Kolejny niż z opadami czeka nas w czwartek. Znowu obudzimy się w białych krajobrazach, popada śnieg z deszczem, a nocami temperatura będzie spadać poniżej -5,-7 stopni. Jednak w raz z przejściem niżu zacznie się w naszym kraju powolna odwilż, więc wszystko zacznie topnieć, pojawi się więc na ulicach błoto pośniegowe, a więc to, czego na ulicach jako kierowcy najbardziej nie lubimy. Warunki drogowe zrobią się więc bardzo trudne i trzeba będzie jeździć bardzo ostrożnie do czasu aż cały śnieg z opadów stopnieje. 

Przepychanka pomiędzy odwilżą i lekką zimą powinna zostać w naszym kraju aż do weekendu 3-5 stycznia. Według moich prognoz właśnie w tym czasie już bardziej wyraźnie lub krótko po weekendzie, a więc w okresie święta Trzech Króli powinna się zaznaczać jeszcze większa odwilż z opadami głównie deszczu i coraz większymi temperaturami. Wygląda więc na to, że na początku roku 2026 pogoda zrobi się zupełnie inna niż w ostatnich dwóch latach, kiedy zima zaatakowała nas głównie po święcie Trzech Króli. 

Atak zimy na przełomie 2025/2026 będzie więc prawdopodobnie ostatnim przed kolejnym w pierwszej połowie lutego. Co prawda w styczniu możliwe są krótkie ataki chłodów, ale zaledwie na jeden, dwa dni, po czym szybko wróci ciepło i to na dłużej, ale szerzej napiszę o tym w prognozie miesięcznej na ten miesiąc.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026