Czeka nas zimowa druga połowa grudnia, ale z krótką przerwą

Wygląda na to, że druga połowa grudnia będzie zimowa, ale okres świąteczny jak zwykle zapowiada się dosyć ciepły, ale po nim czeka nas kolejny atak chłodów. 

Jak na razie tegoroczny grudzień idzie na rekord. Po dziewięciu dniach miesiąca i pierwszej dekady anomalia miesiąca sięga prawie 3+ ponad normę. Jest to średnia zdecydowanie wyższa niż października i listopada, które zapisały się lekko poniżej normy, a tak naprawdę były odczuwalne chłodne, może poza pierwszą połową listopada, która była jeszcze dosyć jesienna z Babim Latem. Jednak nic co dobrego w pogodzie nie trwa wiecznie i powoli szykują się zmiany. 

Niektóre modele pogodowe zaczęły widzieć atak zimy po 16 grudnia. Na przykład podobno ECMWF widział po 16 grudnia w ciągu dnia temperatury w okolicach zera w ciągu dnia, a potem nawet -5,-6 w ciągu dnia. Czy to jest możliwe? Według moich prognoz nie jest to wykluczone, że właśnie nawet tak się stanie. Atak zimy byłby możliwy właśnie po 15-16 grudnia o czym już pisałem w swoich prognozach miesięcznych. Co ciekawe zapowiada się tak większa część drugiej połowy grudnia, ale z krótką przerwą w tym czasie. 

A ta przerwa prawdopodobnie właśnie wyjdzie niestety na...Święta. Im bliżej Świąt Bożego Narodzenia zacznie powoli się ocieplać. Najcieplej zapowiada się okres około 22-25 grudnia. W dniach 24-25 grudnia będzie nie tylko bardzo ciepło, ale miejscami może popadać deszcz i pojawić się więcej chmur. Jednak im bliżej końca Świąt aura zacznie się znowu zmieniać. Pojawi się więcej opadów deszczu ze śniegiem, co będzie zwiastowało kolejne ochłodzenie, które czeka nas w końcówce trzeciej dekady. 

Co ciekawe okres 25,26-31 grudnia zapowiada się dosyć zimowy i to taki, jakiego nie było od lat. I chyba będzie nawet dłuższy od tego, jaki będziemy mieli jeszcze po 15 grudnia, bo ten potrwa zaledwie do okresu przed Świętami. Tamten prawdopodobnie przedłuży się aż do początku stycznia, chociaż sam Sylwester i Nowy Rok, jak wcześniej pisałem, już tak chłodno się nie zapowiada. Także w drugiej połowie grudnia czeka nas w pogodzie istne trzęsienie ziemi, bo najpierw będzie zimno, potem znowu bardzo ciepło i znów zimno. 

Co ciekawe dwa grudniowe ataki zimna będą już ostatnimi takimi przed dłuższą przerwą w styczniu, który prawie w ogóle może nam nie przynieść nawet incydentów zimowych. Jednak jak pisałem wcześniej to nie będzie koniec zimy, bowiem główny atak chłodów zima szykuje nam na luty, w którym możemy mieć sporą anomalię na minus.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026