Prognoza sezonowa na 2026: Pora ciepła ładniejsza, ale bez rewelacji
W tym tekście przedstawiam moją prognozę sezonową na rok 2026. Co prawda to długi termin, ale z kart tarota na pogodę można nawet i tak.
Zgodnie z życzeniami czytelników przedstawiam prognozę na rok 2026. Co nas czeka w pogodzie w 2026? Najbliższy rok rozpoczniemy zupełnie inną aurą w styczniu niż w 2025, który był właściwie zimowy oprócz bardzo ciepłej trzeciej dekady, która podniosła jego średnią. Styczeń zapowiada się bardzo ciepły i wręcz niekiedy wiosenny. Jednak niech ta aura nas nie zmyli. Na początku lutego nadejdzie fala mrozów, jakich nie było od lat, a mogą one potrzymać aż do trzeciej dekady. Nie jest wykluczone, że nocami zobaczymy nawet -25,-30 stopni.
Od marca powinniśmy iść w kierunku wiosny. Jednak sam początek miesiąca będzie zupełnie inny niż przed rokiem, który był wyjątkowo ciepły. Tym razem na ciepło poczekamy sobie do połowy miesiąca, wówczas możemy liczyć na 8-10 wiosennych dni. Koniec marca jednak pochmurny i zimny z brzydkim przedwiośniem, które przeciągnie się aż do drugiej dekady kwietnia. Dopiero po 10 kwietnia tradycyjnie zacznie się pora ciepła. Jednak koniec miesiąca znowu może przynieść pogorszenie aury, chociaż powinny być już dosyć ciepło, ale deszczowo.
Zupełne inne będą maj i czerwiec. Majówka może być ciepła, ale po 10 maja przyjdą Zimni Ogrodnicy. Koniec miesiąca również bez większych rewelacji z późnymi przymrozkami, które przeciągną się na początek czerwca. Po 15 czerwca powinno zacząć się umiarkowane lato, ale bez męczących upałów. Tym razem najładniejszym miesiącem lata może okazać się lipiec, gdzie możemy liczyć na dni z temperaturami ponad 25-28, ale to wszystko. Czasami może pojawić się większe temperatury, ale raczej będą one rzadkością.
Letnia aura zostanie z nami do 20 sierpnia, więc lato będzie trochę dłuższe niż w tym roku. Całkiem nieźle wyglądają prognozy na jesień, która oprócz drugiej dekady września i drugiej dekady października powinna przynieść więcej słonecznych chwil z Babim Latem i złotą polską jesienią niż w tym roku, kiedy było jej mało. Jednak mogą się pojawić niestety wczesne przymrozki już pod koniec września, a nawet na samym początku miesiąca. Całkiem nieźle wygląda o dziwo listopad poza drugą deszczową dekadą.
Nieźle zapowiada się koniec 2026 roku. Końcówka listopada, a nawet pierwsza i druga dekada bez wielkiej zimy, a ze sporą ilością słońca i bez opadów, a nawet dosyć znośną temperaturą. A na razie przywitaliśmy zimę, którą zapowiedziałem już w prognozie miesięcznej, że będzie kilka takich dni koło 20 listopada.
Komentarze
Prześlij komentarz