Prognoza na zimę: Poczujemy Małą Epoką Lodową

Wygląda na to, że podczas zbliżającej się zimy poczujemy Małą Epoką Lodową. I chociaż na krótko, to jednak da nam w kość. 

Tegoroczny listopad jak na razie był chyba jednym z najlepszych miesięcy tegorocznej jesieni. Było sporo słońca i poza może dwoma-trzema dniami dużo mniej opadów niż we wrześniu i październiku. Dodatkowo mieliśmy też wysokie temperatury, które w niczym nie przypominały tego, że zbliżamy się do zimy. Wszak średnia listopada prawie 1.80 stopni ponad normę mówi wszystko. Niestety w najbliższy weekend zakończymy pogodową sielankę, bo temperatura po przejściu frontów znacząco spadnie do okolic przedzimia. 

Jednak w tym tekście chciałbym się skupić na tym, co nas czeka podczas nadchodzącej zimy, którą rozpoczniemy za nieco dwa tygodnie. Wygląda na to, że początek białej pory w niczym nie będzie przypominał zimy. Będzie bardzo ciepło, jak na grudzień. Temperatura może przekraczać nawet 5-8 stopni, do tego jednak będziemy musieli liczyć się z częstymi opadami deszczu i silnego wiatru, więc aura raczej nie będzie pozwalała na przebywanie na świeżym powietrzu. 

Pierwsze uderzenie zimy, jak pisałem w prognozie na grudzień, powinniśmy mieć w drugiej połowie miesiąca. Krótko po świętach krajobrazy powinny się zabielić i może nawet chwycić większy mróz i popadać śnieg. Nie jest wykluczone, że pierwszy raz od dłuższego czasu Sylwester i Nowy Rok przywitamy w zimowych warunkach. Taka zima nie potrwa jednak długo, bowiem szybko przyjdzie noworoczna odwilż i po zimie nie będzie śladu. 

Dosyć ciekawie wyglądają prognozy na styczeń i luty. Dużo cieplejszy niż ostatnio powinien być zwłaszcza styczeń, który pomimo dużo anomalii w 2024 i 2023 był tak naprawdę zimowy. Kiedy możemy spodziewać się największych mrozów? Moje prognozy wskazują, że w najzimniejszym okresie w roku, a więc między 20 stycznia - 20 luty. Nie jest wykluczone, że koło tej daty czeka na prawdziwe uderzenie zimy. Temperatura w ciągu dnia z trudem może przekraczać nawet -10,-15 stopni, a nocami możemy mieć mrozy do -30 stopni. 

Taka pogoda może nawet ciągnąć się przez trzy tygodnie, a anomalia wynieść nawet -5 poniżej normy. Jeszcze prawdopodobnie w marcu czeka nas ostatnie uderzenie zimy, których możemy mieć w tym sezonie około dwóch, trzech, w tym jeden dosyć długi. Mimo wszystko ogólnie zima powinna się zamknąć w czterech, pięciu tygodniach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026