Pogodowe oblicze grudnia: Najpierw jesień, potem powrót zimy, ale Święta ciepłe

Przed nami ostatni miesiąc 2025. Wygląda na to, że będzie podobnie podzielony jak listopad na dwie części. Jedną jesienną, a drugą wręcz zimową. 

Druga połowa listopada dała nam największy atak zimy od kilku lat. I chociaż również i w poprzednich sezonach zdarzyły się ataki chłodów w tym okresie roku, to nie były aż tak mocne, jak w tym roku. I co ciekawe nie jest to normalne, jak co niektórzy sugerują. Pewnie ci sami by mówili, że to normalne, gdybyśmy już we wrześniu i czerwcu chodzili w kufajkach i zimowych czapkach. Klimat nam się zaczyna mocno ochładzać i to widać od kilku lat w końcówce roku, kiedy przed 2020 rokiem były to okresy bardzo ciepłe. 

Rozpoczynamy ostatni miesiąc 2025. Dla Polaków szczególny, bowiem w nim mamy Święta Bożego Narodzenia oraz koniec starego roku oraz początek nowego, a 6 grudnia Mikołajki. Jaki będzie więc grudzień? Moje prognozy sugerują, że zróżnicowany. Początek miesiąc raczej ciepły z temperaturami powyżej 4-6 stopni, a więc mamy powrót jesieni i przedzimia. Dodatkowo możemy mieć sporo mgieł i zamgleń z temperaturami w okolicach zera, więc aura raczej taka sobie, w sumie idealna na ten czas. 

Pogoda zacznie zmieniać się po Mikołajkach, a więc po 6-8 grudnia. Wówczas jest szansa, że pojawi się więcej słońca i dodatkowo dosyć mało opadów, co na pewno ucieszy mieszkańców tych regionów, gdzie ostatnio dużo padało, zwłaszcza śniegu. Temperatura raczej w okolicach normy lub lekko powyżej, ale za to spokój w pogodzie, więc raczej generalnie nudy. Na dodatek wszak należy pamiętać, że to będzie już meteorologiczna zima, bowiem przecież wraz z końcem listopada kończymy meteorologiczną jesień i wkraczamy w meteorologiczną zimę. 

Kolejne zmiany czekają nas po 15 grudnia. Wówczas po przejściu frontu zacznie za nim spływać powietrze pochodzenia arktycznego. Nie jest wykluczone, że nocami zobaczymy nawet -10,-15 stopni, a nawet w ciągu dnia temperatura nie przekroczy -3,-5 stopni. Dodatkowo co jakiś czas będzie sypać śniegiem. Niestety, im bliżej Świąt tym tradycyjnie coraz cieplej. Święta z temperaturami ponad 5-8 stopni, a czasami może silnej popadać i powiać. Lekkie ochłodzenie czeka czeka nas po Świętach, ale to nie będzie już żadna wielka zima. 

Koniec roku raczej bez wielkich niespodzianek, a temperatury w okolicach w normie i lekko powyżej. Więc znowu Sylwester przywitamy raczej w lżejszych kurtkach niż czapkach. Co ciekawe na większy atak zimy poczekamy sobie aż do lutego poza jakimiś krótkimi chwilami. Wygląda więc na to, że w grudniu jeden silny atak zimy nas jednak czeka. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026