Pogoda na tydzień: Ostatnie tchnienie złotej jesieni
Ochłodzenie planowane po 11 listopada przyjdzie nawet szybciej w nowym tygodniu, ale jeszcze czeka nas ostatnia fala ładnej aury.
Ostatni tydzień w pogodzie był fantastyczny, zupełnie niepodobny do pory roku, którą mamy teraz, a więc na początku listopada. Było nie tylko bardzo dużo słońca, ale i ciepło, a na dodatek sucho, czyli aura zupełnie odmienna od tej, którą mieliśmy w deszczowym i zimnym październiku. Większość z nas pewnie skorzystała z ostatnich cieplejszych chwil w tym roku, by naładować akumulatory na zimę, bowiem teraz każdy cieplejszy i dłuższy ładniejszy okres jak pokazały ostatnie lata, jest praktycznie w naszym klimacie od października do maja na wagę złota.
A co nas czeka w nowym tygodniu? Ochłodzenie, które miało przyjść według moich i nawet oficjalnych prognoz, przyjdzie nawet szybciej niż po 11 listopada, a nawet na początku tygodnia. Właśnie poniedziałek i wtorek będą najbardziej takimi kiepskimi dniami w drugim tygodniu listopada. Czeka nas sporo chmur, mgieł, mżawki, a temperatura z trudem będzie przekraczała ledwo 6-9 stopni. Aura raczej typowa dla przedzimia niż początku listopada, ale o tej porze roku tak niestety to czasami bywa, że wyż zgnije.
Poprawa aury czeka nas od środy. Wówczas niskie chmury powinny wreszcie powoli opuszczać nasz kraj, a zza chmur zacznie wyglądać słońce. Temperatura po zejściu zgniłego wyżu oczywiście od razu pójdzie w górę, bo jak na połowę listopada zobaczymy nawet powyżej 10-12 stopni, zwłaszcza tam, gdzie niebo będzie wolne od stratusa. Nieco dłużej chmury utrzymają się we wschodniej części kraju, gdzie cały czas można spodziewać się opadów mżawki i niskich temperatur, a więc aura pomiędzy zachodnią i wschodnią częścią kraju będzie zupełnie inna.
Kolejne zmiany w pogodzie czekają nas w piątek. Nad północną część naszego kraju nasunie się niż, który przyniesie przelotne opady deszczu w drugiej połowie dnia. Do końca dnia ładnie będzie na południu kraju, gdzie znowu zobaczymy nawet powyżej 12-13 stopni, zwłaszcza tam, gdzie pojawi się słońce. Kolejne dynamiczna aura czeka nas prawdopodobnie w weekend koło niedzieli, gdzie znowu mogą pojawić się deszcze, chociaż jeszcze powinno być dosyć ciepło.
Według mnie jeszcze kilka ładniejszych dni czeka nas na początku następnego tygodnia, ale to już będą ostatnie takie chwile w tym roku. Koło 20 listopada czeka nas krótkie 2-3 dniowe uderzenie zimy, choć to będzie raczej krótki epizod, bo po nim wróci znowu ciepło, ale już w wersji deszczowej i wietrznej, więc przedzimowej.
Komentarze
Prześlij komentarz