Wstępna prognoza na listopad: Czeka nas pogodowa przeplatanka
Wygląda na to, że w tym roku listopad będzie zupełnie innym miesiącem niż w ostatnich latach, a większej zimy w nim w ogóle nie widać.
Chociaż listopad to miesiąc iście jesienny, to w ostatnich latach mocno nas rozczarowywał i przypominał bardziej grudzień i okres zimowy niż jeszcze polską złotą jesień. Ostatnie trzy listopady zapisały się ledwo w granicach normy, chociaż w większości były to miesiące wręcz zimowe oprócz jeszcze w miarę ładnego początku. Wygląda jednak na to, że w tym roku w listopadzie czeka nas wreszcie pewna zmiana na lepsze, a więcej w tym miesiącu będzie jesieni niż wczesnej zimy.
Trudno napisać szczegółową prognozę na listopad na poszczególne dekady, bowiem ten miesiąc zapowiada się niesamowicie...zmienny, podobnie jak cała obecna jesień. Pierwszy tydzień listopada wygląda całkiem nieźle, bowiem powinno być sporo słońca i sucho, a nawet wróci jeszcze Babie Lato z całkiem niezłymi temperaturami. Aura będzie więc sprzyjała aktywności na świeżym powietrzu, chociaż dzień będzie już dosyć krótki, bowiem pod koniec października zmieniamy oczywiście czas na zimowy.
Pogoda tradycyjnie zacznie się zmieniać w drugim tygodniu listopada. Po 10-12 listopada zrobi się deszczowo i zimno, ale dosłownie na jeden, dwa dni. Jeszcze w drugiej i nawet trzeciej dekadzie pojawią się dni z przekroczeniem 10-14 stopni i ze sporą ilością słońca, ale będą przeplatane właśnie okresami chłodniejszej i dżdżystej pogody, wręcz lekko zimowej. Prawdopodobne będzie to wyglądało mniej więcej tak, że na trzy, cztery ładniejsze dni będą przypadać jeden, dwa brzydsze, więc czeka nas pogodowa przeplatanka.
Lekkie uderzenie zimy jest możliwe w trzeciej dekadzie miesiąca. Nie jest wykluczone, że na dwa-trzy dni pojawią się opady deszczu ze śniegiem, a nawet śniegu, a nocami chwyci spory mróz poniżej -5 stopni. Taka aura również nie potrwa długo, bowiem pod sam koniec miesiąca obudzi się znowu cyrkulacja strefowa, która przyniesie nam silniejszy wiatr oraz opady deszczu, a temperatura nawet w ciągu dnia będzie przekraczać nawet 7-9 stopni. Wejdziemy więc we wczesne przedzimie, ale w łagodnym wydaniu.
W listopadzie nie ma więc co liczyć na ustabilizowanie się aury, a nadal pogoda będzie bardzo trudna z przewidywaniem dla pogodowych modeli. Najwcześniej na jakiś spokój w pogodzie możemy się spodziewać dopiero w okresie meteorologicznej zimy, a więc od grudnia i stycznia, a do tego czasu czeka nas bardzo dynamiczna aura.
Komentarze
Prześlij komentarz