Pogoda w najbliższych dniach nie da nam odpocząć

Mieliśmy mieć lodowaty tydzień, tymczasem oprócz wtorku mieliśmy całkiem niezłą pogodę, a temperatury przekraczały nawet w ciągu dnia 12-13 stopni i pokazało się słońce. 

Nie sprawdziły się za bardzo prognozy sprzed tygodnia, które mówiły o tym, że w tym tygodniu możemy mieć na termometrach ledwo 6-9 stopni. Było jednak znacznie więcej, szczególnie w poniedziałek i w środę mogliśmy się cieszyć całkiem niezłą aurą, bowiem w niektórych miejscach po ustąpieniu porannych mgieł pojawiło się nawet słońce. Również i najbliższe dni prawdopodobnie nie przyniosą nam aż takich chłodów, jakie były wcześniej prognozowane. 

Dosyć ciepło ma być jeszcze w czwartek i piątek, bo nawet 12-14 stopni. Jednak od czasu do czasu ma przelotnie popadać i na niebie więcej chmur, ale dzięki temu unikniemy nocnych przymrozków. A co nas czeka w weekend? Niektóre prognozy znowu nas straszą dużym ochłodzeniem, a temperatura znowu ma spadać poniżej nawet 8-9 stopni. Czy tak będzie? Moim zdaniem nie, bo będzie jednak trochę cieplej niż pokazują aktualne prognozy. 

Prawdopodobnie moim zdaniem w sobotę i niedzielę również na termometrach zobaczymy to, co działo się w tym tygodniu, a jednak tych kresek będzie trochę więcej niż obecne prognozowane. Jak skończyły się zimne prognozy na ten tydzień, każdy widział. Dodatkowo całkiem niezła aura czeka nas w niedzielę, bo w większości Polski bez opadów, a na termometrach zobaczymy nawet 12-13 stopni, a nie 8-9, jak pokazują obecnie modele pogodowe. Trochę gorsza pogoda czeka nas w weekend z samego rana, bo pojawi się sporo przelotnych opadów. 

A co nas czeka dalej w pogodzie? Niektóre prognozy sugerują nadejście spóźnionego Babiego Lata do naszego kraju. Prawdopodobnie, to nastąpi, bowiem już dawno w swoich prognozach miesięcznych pisałem o tym, że jest taka możliwość po 15-18 października, a wygląda na to, że ciepłe powietrze dojdzie do nas z lekkim opóźnieniem niż to podawałem w swoich prognozach, ale tak to u mnie czasami bywa.  Nie potrwa jednak długo, bo raptem parę dni, chociaż patrząc na obecny październik, dobre i to. 

W dalszym ciągu podtrzymuję, że w dalszej części października i listopada w ogóle nie widać większego uderzenia zimy, a co najwyżej siłowanie się przedzimia z jesienią, a nas czeka pogodowa przeplatanka, której za bardzo nie lubimy. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026