Pogoda na tydzień: Nadchodzi spóźnione Babie Lato
W najbliższym tygodniu wreszcie trochę odpoczniemy od opadów, a przyjdzie spóźnione Babie Lato, które obiecałem jeszcze w prognozie miesięcznej.
Tegoroczna jesień w pogodzie częściowo zgadza się z tym, co napisałem w prognozie sezonowej. Aura jest bardzo dynamiczna, zmienia się praktycznie co dwa, trzy dni, do tego bardzo często pada i wieje silny wiatr. Pogoda więc jest zupełnie inna niż podczas jesieni w 2024, kiedy mieliśmy jesień bardzo spokojną, suchą i dosyć słoneczną. I prawdopodobnie taka jesień zostanie z nami do samego końca, chociaż pod koniec października i w listopadzie czeka nas kilka ładniejszych chwil.
Nowy tydzień zaczniemy całkiem niezłą pogodą już w niedzielę, kiedy będzie w większości Polski sporo słońca i brak opadów, chociaż jeszcze chłodno. Pogoda zacznie zmieniać się od poniedziałku. Z każdym dniem powinno robić się coraz cieplej, a do tego na niebie sporo słońca. W poniedziałek na termometrach zobaczymy około 11-13 stopni na południu Polski. Cieplej od wtorku, kiedy będzie nawet 12-15, a jeszcze większe ocieplenie ma nam przynieść druga połowa tygodnia.
Nie jest wykluczone, że na południu Polski od środy w niektórych rejonach kraju temperatury przekroczą nawet 18-20 stopni lokalnie. Ciepło będzie również w innych rejonach kraju, gdzie zobaczymy około 15-16 stopni. Dodatkowo wreszcie mniej opadów, chociaż w środę przez nasz kraj może przechodzić niewielki front z intensywnymi opadami deszczu. Nadal będzie jednak bardzo ciepło jak na październik, zwłaszcza na trzecią dekadę miesiąca.
Kolejny niż z opadami czeka nas z czwartku na piątek, ale nadal przy dosyć bardzo ciepłej aurze. Nie jest więc wykluczone, że trzecia dekada miesiąca znacząco podwyższy temperaturę obecnego października już nawet ponad normę i to dosyć pomimo chłodniej pierwszej połowy. W piątek czeka nas pomimo jakiś opadów dalszy ciąg bardzo wysokich temperatur. Jeśli chodzi o przyszły weekend w pogodzie, to zapowiada się on dosyć zmienny pogodowo. Nocami może chwycić przymrozek, ale w niedzielę znowu cieplej, choć aura dynamiczna.
To nie jest ostatni podmuch ciepła w tym roku. Prawdopodobnie jeszcze jedno takie zdarzenie czeka nas w pierwszej dekadzie listopada, kiedy według moich prognoz możemy spodziewać się kilku ładniejszych i cieplejszych dni. Jest też całkiem możliwe, że niektóre ładniejsze momenty będą również w dalszej części miesiąca.
Komentarze
Prześlij komentarz