Niedługo wreszcie zrobi się cieplej

Wygląda na to, że chociaż trudno w to uwierzyć, ale obecnie mamy najzimniejsze dni października. Wkrótce jednak nadejdą zmiany w pogodzie. 

Już od kilku lat, oprócz 2023 roku, przełom września i października przynosi nam spore ochłodzenie jak praktycznie świecką tradycję, podobnie jak ochłodzenia na początku kwietnia. Sezon grzewczy jak zwykle w niby Globalnym Ociepleniu wystartował też we wrześniu zamiast jak tradycyjnie w październiku. Mamy więc temperatury znacznie poniżej normy, które bardziej przypominają nam drugą dekadę listopada, bo nawet w pierwszej bywa cieplej. 

Może moim czytelnikom trudno będzie w to uwierzyć, ale obecnie prawdopodobnie mamy najzimniejsze dni października. Z chłodem jeszcze pomęczymy się mniej więcej do weekendu. Już w prognozie tygodniowej napisałem, że do Polski zaczną wkraczać fronty atmosferyczne, których nie widzą jeszcze modele pogodowe. I tak się rzeczywiście stanie, bowiem takie zmiany nadejdą już w sobotę, kiedy opady zaznaczą się w Polsce zachodniej. 

Również w niedzielę czeka nas sporo przelotnych opadów, co choć trochę pomoże załagodzić panującą posuchę. Również i na początku następnego tygodnia czeka nas wilgotny i bardziej pochmurny okres, ale za to cieplejszy niż teraz, bowiem temperatura podskoczy nawet do 15-16 stopni i znikną nawet uciążliwe nocne przymrozki, dzięki wreszcie odradzającej się cyrkulacji strefowej. We wtorek na temometrach zobaczymy nawet 17-18 stopni.

Modele pogodowo jeszcze kotłują się, co do nadejścia październikowego Babiego Lata. Czy ono przyjdzie? Według mnie tak. Moje osobiste prognozy jeszcze na początku tego tygodnia pokazywały, że większe ocieplenie przyjdzie dopiero koło 7-8 października. Jak pisałem w prognozie miesięcznej, jest szansa na spore Babie Lato w drugiej dekadzie października. Niektóre modele widzą teraz nawet 20 stopni w ciągu dnia, ale według mnie będzie nawet jeszcze cieplej, a niekiedy temperatury mogą sięgnąć ponad 25 stopni. 

I co ciekawe potem większego ochłodzenia nie widać nawet do końca miesiąca. Także prawdopodobnie z chłodami pożegnamy się na dłużej, aż do drugiej połowy listopada, poza może 1-2 dniami, na kiedy może zrobić się ciut chłodniej. Także jeszcze tegoroczna jesień nas mile zaskoczy, pomimo obecnych chłodów.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.