Przed nami dosyć długi okres z Babim Latem, potrwa aż do 20 października
Przed nami dosyć długi okres z Babim Latem i złotą polską jesienią, który powinien potrwać co najmniej do trzeciej dekady października.
Na razie tegoroczny wrzesień poza niezłym początkiem, raczej obecnie nas rozczarowuje. Od prawie tygodnia jest wyjątkowo jesiennie, aura przypomina bardziej późny październik poza temperaturą, codziennie pada i wieje silny wiatr. Aura raczej mało zachęcająca do korzystania z aktywności na świeżym powietrzu, a przecież według wcześniejszych prognoz ten tydzień miał być ładny, a jaki jest wszyscy widzą.
Przed nami jeszcze dwa kiepskie dni środa i czwartek, kiedy ma się chmurzyć i mocno padać. Dopiero jak pisałem w prognozie tygodniowej od piątku aura zacznie się stopniowo poprawiać, temperatura pójdzie w górę, opady i wiatr ustaną i zacznie się robić coraz cieplej. I to tak, że na początku trzeciej dekady miesiąca w sobotę i niedzielę zobaczymy na termometrach nawet 25-28 stopni, więc praktycznie na sam koniec astronomicznego lata zrobi się bardzo ciepło.
A co nas czeka dalej w pogodzie? Niektóre modele sugerują duże ochłodzenie na przyszły tydzień i opady deszczu. Ja nie byłbym tego taki pewny, tak jak z ładną aurą w tym tygodniu. Według moich prognoz najbliższe ocieplenie potrwa nawet sześć dni, a nie dwa, jak obecnie pokazują prognozy. Większa część przyszłego tygodnia zapowiada się nieźle, ze sporymi temperaturami ponad normę, chociaż od czasu do czasu może pokropić deszcz, ale nie będzie go za wiele.
Prawdopodobnie właśnie od weekendu wkraczamy w dłuższy okres Babiego Lata i złotej polskiej jesieni, który potrwa nawet do 20 października. Z moich prognoz średnio terminowych wynika, że przed nami dosyć spory i długi okres z suchą, słoneczną i stabilną pogodą, której w tym roku jeszcze praktycznie nie było. Opadów będzie mało, a miejscami może dmuchnąć naprawdę bardzo solidnym ciepłem z południa Europy. Całkiem nieźle zapowiada się również przełom września i października, który przyniesie nam przyjemną aurę.
Także jak widać jeszcze dwa dni i prawdopodobnie wkroczymy w większą pogodową stabilizację, która może potrwać dosyć długo, wbrew temu, co pokazują obecne prognozy. I to jeszcze nie koniec ciepła w tym roku, bowiem jeszcze po tym załamaniu aury w trzeciej dekadzie października, także w listopadzie czekają nas jeszcze gorące chwile.
Komentarze
Prześlij komentarz