Przed nami meteorologiczna jesień: Będą jeszcze cieplejsze dni?

1 września rozpoczynamy meteorologiczną jesień, a astronomiczną 21 września. Czy podczas tegorocznej jesieni będą jeszcze cieplejsze dni? 

Nie da się ukryć, że ostatnie jesienie mocno nas rozczarowywały. Zamiast długiego Babiego Lata mieliśmy raczej szybko chłodną słotę i pierwsze przymrozki już pod koniec września i w październiku. I co prawda żadna z jesieni nie zapisała się nawet w normie, ale tak naprawdę wyrobiły ją bardzo ciepłe wrześnie lub ciepłe noce w październiku, a tak w sumie z temperaturami maksymalnymi było słabo, bo 12-15 stopni, to dobra temperatura na początek listopada, a nie na środek października czy nawet koniec września. 

A jaka będzie tegoroczna jesień? Wygląda na to, że zupełnie inna niż trzy ostatnie, a przebieg temperatury będzie bardzo odmienny. Już w połowie września, a zwłaszcza w trzeciej dekadzie widać, że jest jeszcze szansa na bardzo ciepłe dni z temperaturami powyżej 22-26 stopni. Noce jednak już dosyć chłodne, jak to bywa o tej porze roku. Niestety, znowu może pogłębiać się susza, bo opadów będzie mało albo prawie w ogóle. Trochę może coś popadać na początku października, ale na większe opady trzeba poczekać aż do trzeciej dekady miesiąca. 

Jeszcze pierwsza i druga dekada października mogą nam przynieść cieplejsze momenty Babiego Lata i polskiej złotej jesieni. Nie jest wykluczone, że w drugiej dekadzie zobaczymy wartości przekraczające 22-24 stopni, nawet po 15-18 października. Potem jak napisałem wyżej pogoda mocno się załamie, wreszcie nadejdą większe deszcze, które pomogą nam zminimalizować panującą suszę. Taka pochmurna i wietrzna aura sprawi, że nie będzie nawet nocnych i rannych przymrozków, których sporo mieliśmy podczas ostatniej jesieni. 

Zupełnie inna niż ostatnio będzie końcówka jesieni, a zwłaszcza listopad. Z moich długoterminowych prognoz wynika, że wówczas na dobre rozbudzi się cyrkulacja strefowa, a w Polsce pojawi się kilka silniejszych wichur z opadami. Po ich przejściu jest szansa, że w listopadzie pojawi się kilkanaście ładniejszych i cieplejszych dni z jeszcze powiewami Babiego Lata, a może nawet spóźnionego lata, które tak łatwo nie będzie chciało oddać pola jesieni i zimie, jak to było w ostatnich latach i zimnych listopadach. '

Pierwszy atak zimy widać w trzeciej dekadzie listopada i praktycznie od razu z jesieni możemy właśnie przejść do wczesnej zimy, a kilka dni mogą przynieść spadki temperatur poniżej -5 stopni w nocy i 0 w ciągu dnia, do tego pojawią się opady śniegu. Większe ocieplenie nastąpi dopiero na przełomie listopada i grudnia. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?