Pogodowe oblicze września: Będzie spóźnione lato

Przed nami pierwszy miesiąc meteorologicznej jesieni. Czy w tym roku również, jak w poprzednich, przyniesie nam powiewy lata czy już jesieni?

W ostatnich latach wrześnie, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca, mocno przypominały nam jeszcze o kończącym się lecie. Ostatni zimny wrzesień mieliśmy w 2022 roku. Od tego czasu wrzesień ani raz nie zapisał się nawet w normie, choć tak naprawdę najcieplejszy ostatnio mieliśmy w 2023 roku, kiedy ciepłe, a nawet upalne dni mieliśmy jeszcze nawet w trzeciej dekadzie i właściwie jeszcze na początku października. Czy w tym roku jest szansa, że będzie podobnie? 

A jaki będzie wrzesień w tym roku? Wygląda na to, że będzie miał zupełnie inny pochód anomalii niż w ostatnich latach, kiedy oprócz 2023 roku w drugiej połowie przynosił już oddechy później jesieni, a temperatura z trudem przekraczała 15-18 stopni w trzeciej dekadzie. Sam początek miesiąca może jeszcze przynieść w ciągu dnia prawdziwe letnie temperatury powyżej 23-24 stopni, ale raczej taki obrót spraw nie potrwa długo i raczej już od 3-4 września czeka nas ochłodzenie, choć oczywiście do przyjemnych 20-22 stopni. 

Co będzie w dalszej części września? Nie jest wykluczone, że ładniejsza aura utrzyma się aż do końca pierwszej dekady miesiąca. Po 10 września jest szansa na jakiejś większe opady deszczu, które chociaż trochę pomogą nam w walce z katastrofalną suszą. Będzie to jednak prawdopodobnie tylko kropla w morzu potrzeb. Na dodatek prawdopodobnie opady nie potrwają długo, aura szybko zacznie się poprawiać, a my szybko powrócimy do stany suszy, który mamy obecnie od dłuższego czasu, a na większe opady poczekamy do trzeciej dekady października. 

Jeszcze w trzeciej dekadzie września możemy mieć w niektórych dniach powtórkę z 2023 roku. Nie jest wykluczone, że zobaczymy takie dni, kiedy temperatura zacznie przekraczać nawet 23-26 stopni, a do tego będzie mnóstwo słońca i sucho. Noce jednak już wyraźniej chłodniejsze, a mogą nawet pojawić się przymrozki ze spadkami temperatur poniżej zera na wysokości dwóch metrów. Pojawi się więc typowe Babie Lato, a nawet jeszcze spóźnione lato, które w tym roku może potrwać nawet do drugiej połowy października. 

Także jak widać wrzesień powinien nam w tym roku przynieść więcej powiewów lata, a niżeli wczesnej jesieni, jak to miało miejsce w ostatnich latach. Zwłaszcza nieźle pod względem wysokich temperatur widać drugą połowę miesiące, czego nie było od dawna i na to liczmy, bowiem szybkich pochodów jesieni mamy stanowczo dosyć. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026