Co czeka nas w pogodzie do połowy września? Najpierw przekropny tydzień, potem wczesne przymrozki

W przyrodzie widać coraz więcej oznak nadchodzącej jesieni, a niedługo zobaczymy je również w pogodzie, która będzie zupełnie inna niż prognozują obecnie modele pogodowe. 

Po okresie sporej pogodowej nudy nadchodzi większy dynamizm. Już w środę pisałem o tym, że nadchodzące dni przyniosą nam spory powiew jesieni. Zimno zwłaszcza ma się zrobić w weekend, kiedy na termometrach nie zobaczymy więcej niż 17-19 stopni, a do tego będzie przelotnie padać, zwłaszcza na północy Polski, a nawet mocniej powieje, zwłaszcza w niedzielę. Także w najbliższą sobotę i niedzielę zamiast planować jakieś wakacyjne dłuższe wypady, lepiej zostać w domu. 

A co nas czeka w nowym tygodniu? Niektóre modele sugerują, że aura powinna zacząć poprawiać się od poniedziałku, a z każdym dniem zrobi się coraz cieplej. Według moich prognoz nic takiego nie będzie miało miejsca. Owszem, cieplej niż w najbliższy weekend może się zrobić, ale prawie codziennie w dalszej części tygodnia czekają nas przelotne opady deszczu, których nie widzą jeszcze pogodowe modele ze względu na rekordową ujemną fazę NAO. Będą oczywiście bardziej suche momenty, ale więcej tych przekropnych. 

Jeden znany blog pogodowy napisał wczoraj, że jest możliwy powrót upałów pod koniec sierpnia w dniach 28-31. Czy to nastąpi? Według mnie absolutnie nie. Co więcej, koniec sierpnia pożegna nas aurą rodem z października i listopada. Weekend 30-31 zapowiada się wprost fatalnie, bo prawie przez cały czas będzie padało i to dosyć mocno. Dobra wiadomość jest taka, że te opady choć trochę zniwelują panującą suszę, bo prawdopodobnie będą to deszcze wielkoskalowe, a padać może nawet dwa dni bez przerwy lub nawet więcej. 

Aura zacznie się poprawiać jak pisałem na początku września. Prawdopodobnie w naszym kierunku rozwinie się wyż skandynawski, który jednak ściągnie do nas już pierwsze wczesne nocne przymrozki. Jednak dobra wiadomość jest taka, że w ciągu dnia temperatura powinna oscylować w granicach normy, a do tego będzie mnóstwo słońca i sucho, co będzie sprzyjało aktywności poza domem. Taka aura może nawet potrwać do połowy miesiąca, choć po 7-8 września może zrobić się nieco cieplej, ale raczej bez większego szału. 

Czy upały jeszcze wrócą w tym roku? Nie jest to wykluczone, że w trzeciej dekadzie...września. Choć jeszcze w ciągu dnia może być nawet 25-28 stopni, to jednak noce mogą być już naprawdę chłodne z licznymi przymrozkami, ale więcej na ten temat napiszę w pogodzie na wrzesień, który zapowiada się zupełnie inny niż w ostatnich latach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026