Wreszcie widać koniec opadów. Do końca lipca jednak deszczowo

Mieszkańcy północnej Polski mają już serdecznie dosyć ciągłych opadów deszczu i zimna, które praktycznie ciągną się od trzech miesięcy. Na szczęście widać szansę na zmianę. 

Leje, leje i leje i zimno. Tak w sumie pogodę w ostatnich trzech miesiącach mogą streścić mieszkańcy północnej Polski. Widać to chociażby w stanach rzek, gdzie w regionach północnych przekraczają już stany wysokie, a nawet niektóre nawet ostrzegawcze. Natomiast w centrum i na południu nadal sytuacja pod względem opadów i stan rzek jest taka sobie. Szczególnie narzekają urlopowicze, bo codziennie pada i jest praktycznie zimno od trzech miesięcy, a czerwiec i lipiec na północy Polski są po prostu chłodne. 

Taką pogodę mamy niestety tutaj od trzeciej dekady kwietnia. Ciepło przychodzi na chwilę, na dzień, dwa, a potem znowu na dłużej niż tydzień nadchodzi zimno. I chociaż od drugiej dekady lipca jest już trochę cieplej, to jednak ciągle przelotnie padający deszcz powoduje, że odbiór aury jest niestety kiepski, pomimo niezbyt dużej sumy opadów. Lipiec co prawda zapisuje się niemal w normie temperaturowej, ale tak naprawdę jego średnią wyrobił bardzo ciepły początek, podobnie zresztą jak początek marca, a potem było już słabo. 

Jednak wreszcie widać szansę na zmiany. Z deszczem pomęczymy się jednak niemal do końca miesiąca. Niemal codziennie będzie gdzieś przelotnie padać. Dobra wiadomość jest jednak taka, że temperatury do przyszłego tygodnia będą dosyć wysokie, bo nawet powyżej 24-26 stopni. Ochładzać się będzie na początku ostatniego tygodnia lipca, a na dodatek oczywiście znowu w moich prognozach widać sporo opadów deszczu, więc niestety wilgoci będzie sporo, która jeszcze bardziej spowoduje negatywny odbiór lipca. 

Większe zmiany widać wraz z początkiem sierpnia. Wówczas wreszcie powinno się powoli wypogadzać a jest szansa, że w pierwszej dekadzie sierpnia i zwłaszcza w pierwszym tygodniu sierpnia przez nawet tydzień nie spadnie nawet kropla opadów, co pozwoli rolnikom z północy na rozpoczęcie żniw, bo teraz wszystkie prace praktycznie stoją z powodu nadmiaru opadów. Jest też szansa, że ładna aura przedłuży się na dalszą część sierpnia oprócz ostatniego tygodnia, który zapowiada się fatalny, a noce już po 10 sierpnia będą jednak chłodne. 

Wygląda na to, że najcieplejszym i najładniejszym miesiącem tegorocznego lata będzie w tym roku sierpień, zwłaszcza jego pierwsza i druga dekada. Wówczas możemy liczyć na naprawdę wyższe temperatury niż ostatnio, a na dodatek będzie słonecznie i sucho, a więc to, czego nam brakowało w ostatnich miesiącach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026