Nadchodzi kolejny głęboki niż genueński: Możliwa powódź?
Do Polski niestety nadchodzi kolejny niż genueński w tym sezonie. Według moich prognoz w naszym kraju jest możliwa niestety powódź.
Mieliśmy ostatnio rekordowo niskie NAO, więc nic dziwnego, że utworzył się w naszym rejonie drugi już w tym sezonie niż genueński. Tym razem ma on przyjść do Polski już w ten weekend i chociaż niektóre media o nim mocno piszą, to większość jest w uspokajającym tonie. Jednak według moich prognoz wcale tak dobrze być nie musi, a całkiem możliwe, że będziemy mieli co najmniej podtopienia, a nawet większą powódź w naszym kraju w najbliższym czasie.
Przyjrzymy się drodze nadchodzącego niżu. Padać ma zacząć dosyć mocno już od niedzieli rano w regionach południowych. Potem niż ma się przesuwać w kierunku północnym i wschodnim w godzinach wieczornych, a północ Polski jeszcze odetchnie od opadów prawie do końca niedzieli. Według moich prognoz tych opadów może być dużo więcej, a padać ma w niektórych rejonach od niedzieli aż do wtorku popołudniu, zatem niemal dokładnie w trzy dni spadnie cała norma opadowa za lipiec, który i tak jest już dosyć mokry.
Niż nasz kraj ma opuszczać dopiero we wtorek po południu, a wcześniej ma się zakręcić nad niektórymi regionami centralnymi. Niestety, temperatura podczas opadów spadnie poniżej 20 stopni i zrobi się naprawdę przeszywająco zimno, a anomalia miesiąca prawdopodobnie zakręci się ledwo wokół normy, a najbliższe dni w niektórych rejonach mogą nawet mieć anomalię grubo poniżej normy, więc nie wykluczone, że jeszcze ona spadnie. Także najbliższe dni nie będą zbyt łaskawe dla nas jeśli chodzi o temperaturę.
Kiedy by mogło dojść do powodzi w Polsce? Kluczowe według moich prognoz będzie najbliższe kilkanaście godzin, kiedy poznamy dokładnie skalę opadów z nadchodzącego niżu. Jednak już teraz widać, że tych opadów może być jeszcze więcej niż prognozują opady. Na pewno zapowiadają się liczne miejscowe podtopienia w różnych rejonach kraju, a najgorsza sytuacja może być na Pomorzu, gdzie ostatnio i tak padało od trzech miesięcy prawie bez przerwy, a gleba jest już mocno nasiąknięta wodą.
Także najbliższe godziny i dni mogą być dla nas nie łatwe. Należy bacznie obserwować zachowujący się niż, bo jeszcze przy ujemnym NAO może zachowywać się różnie. I to pomimo tego, że mamy w rejonach południowych ogromny deficyt wody, to jednak szybko możemy przejść z tego do powodzi, co pokazał chociażby wrzesień 2024, kiedy dosłownie w ciągu kilkunastu godzin zalała nas wielka woda.
Komentarze
Prześlij komentarz