Kiedy wreszcie przestanie padać? Będzie w tym roku kilka takich okresów

Wygląda na to, że wraz z majem weszliśmy w bardzo deszczowy okres, który szybko się nie skończy, chociaż będą od niego jakiejś dłuższe większe przerwy. 

Rolnicy i ogrodnicy na północy Polski marzą o tym, by chociaż na dwa tygodnie przestało codziennie padać i można było przeprowadzić zbiory. Tym bardziej, że właśnie w tych regionach woda na polach stoi niemal do kostek, a stan rzek pozostaje nieraz dosyć wysoki. Nic dziwnego, skoro od trzech miesięcy w tej części Polski pada niemal codziennie, a o suszy już dawno w tych regionach zapomnieliśmy, a teraz problemem stał się nadmiar opadów. 

A jest szansa, że wreszcie przestanie padać? Według moich długoterminowych prognoz tak. Przede wszystkim dosyć ładnie zapowiada się pierwsza połowa sierpnia. To ona powinna być najładniejszym czasem podczas tegorocznego lata. Będzie nie tylko wreszcie dosyć słonecznie, ale i sucho, co pozwoli przeprowadzić żniwa oraz chociaż częściowo skorzystać z okresu wakacyjnego nad polskim morzem, który dotychczas powiedzmy sobie szczerze jest dosyć słaby, bo codziennie wieje wiatr i też codziennie pada. 

Kolejne duże załamanie pogody szykuje nam się niestety w trzeciej dekadzie sierpnia. Będzie nie tylko mocno padało i to prawie codziennie, ale zrobi się bardzo duszno i nieprzyjemnie. Co więcej zapowiada się to tylko wstęp do jeszcze większego kryzysu w pogodzie, który szykuje nam się w pierwszej i drugiej dekadzie września, które będą zupełnie inne niż w ostatnich latach. Aura stopniowo zacznie poprawiać się dopiero wraz z początkiem astronomicznej jesieni i dopiero wówczas możemy liczyć na ustanie większych opadów. 

I to chyba na dłużej, bo pierwsza i druga dekada października zapowiada się całkiem nieźle, a okresami pojawi się Babie Lato. Kolejne załamanie aury szykuje nam się w końcówce miesiąca. Dzięki jednak opadom i chmurom unikniemy nawet nocnych przymrozków, a tych nie widać nawet do trzeciej dekady listopada. Co prawda mogą się zdarzyć jeden, dwa chłodniejsze dni, ale tegoroczna jesień zapowiada się dużo cieplejsza niż ostatnia, a nawet pierwsza połowa listopada przyniesie nam jeszcze sporo ładniejszych chwil. 

Także w tym roku jak widać prawdopodobnie do jesieni zapomnimy o suszy, a problemem może by c nawet potem znowu nadmiar opadów, tym bardziej, że moje wstępne prognozy na zimę pokazują, ze znowu może być bardzo wilgotna, a wiosna 2026 dosyć dynamiczna, choć tym razem dużo cieplejsza niż ostatnio. Weszliśmy prawdopodobnie w bardziej wilgotny okres.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026