Saturn w Baranie, czyli wojna Izrael-Iran to początek czegoś większego?
Wygląda na to, że wejście Saturna w znak Barana pod koniec maja spowodowało, że początek wojny Izrael-Iran może być zarzewiem czegoś większego.
Kilka dni temu Izrael zaatakował Iran serią rakiet. Persowie również odpowiedzieli tym samym, a Izrael w większości nie osiągnął żadnych swoich zamierzonych celów i zdecydowanie przegrywa wojnę z Iranem, wbrew temu co piszą światowe media. Mało jednak kto wie, że pod koniec maja Saturn wszedł do znaku Barana, a więc znaku w którym nie czuje się najlepiej, a przecież podobne zdarzenie mieliśmy pod koniec lat 90-tych, kiedy wybuchła wojna w Jugosławii, która spowodowała jej dalszy rozpad.
Czy teraz może być podobnie, ale na Bliskim Wschodzie? Nie jest to wykluczone. Marek Wróblewski z kanału Widnokręgi uważa, że jeśli dojdzie do jeszcze większej eskalacji konfliktu Iran - Izrael, to właśnie jego druga faza może być dla świata dużo bardziej destrukcyjna niż obecny początek. Przede wszystkim może uderzyć w nas pod względem ekonomicznym, a wojna chociaż nie dotrze do Europy i Polski, to jednak Stary Kontynent może ucierpieć pod względem jeszcze większych ataków terrorystycznych i potem zamieszek z tym związanych.
Co więcej, podczas swojej ostatniej audycji jasnowidz wspomniał, że takie zdarzenia mogą spowodować wzrost radykalnych nastrojów w Europie i coraz więcej głosów może pójść na skrajną prawicę i nacjonalistów, co wcale nie będzie dobre dla zachodniego świata. Jeszcze większym problemem dla nas mogą być rzesze migrantów nie tylko z Bliskiego Wschodu, ale również krajów Azji Centralnej, które wręcz mogą zalać Europę, a konflikt Izrael-Iran może wręcz powoli zacząć wymykać się z rąk światowy przywódcom.
Jest jednak jeszcze szansa na zatrzymanie tej wojny i jej późniejszych skutków. To jest jednak już ostatni dzwonek. Jeśli jednak teraz nie zatrzyma się tej karuzeli, to konflikt zacznie przechodzić na inne kraje, a do wojny może włączyć się najpierw Pakistan, a potem nawet Chiny, które będą chciały wykorzystać konflikt do ochrony swoich celów, jak sprawy energetyczne i wojskowe. Także do wojny mogą więc przystąpić inne państwa w rejonie w najbliższych miesiącach, które na razie obserwują sytuację.
A co ciekawe w lipcu 2025 Saturn wejdzie w znaku Plutona. To jeszcze bardziej może podkręcić sytuację światową i lokalnych konfliktów. Wystarczy chociażby przypomnieć, że ostatnią takie przejście mieliśmy w latach 1989-1992, kiedy rozpadł się ZSRR i upadł komumizm, a na świecie doszło do powstania szeregu nowych państw i rewolucji. Teraz może być nawet podobnie i ostrzej. Koniunkcja Saturna z Neptunem powtarza się co 36 lat.
Komentarze
Prześlij komentarz