Pogodowe oblicze lipca: Nadchodzi pogodowa stabilizacja

Wygląda na to, że tegoroczny lipiec przyniesie nam wreszcie pogodową stabilizację, a więc aurę na którą czekamy od dawna i prawdziwe lato w dalszej części. 

Mamy już za sobą 1/3 meteorologicznego lata, a sam czerwiec subiektywnie był dosyć chłodny. To oznacza, że licząc od zeszłorocznej jesieni mamy już czwartą z rzędu subiektywnie chłodną porę roku, a w 2025 tak naprawdę jeszcze nie było ani jednego przyjemnego wyraźnie ciepłego miesiąca. Niedługo zaczynamy lipiec, który co prawda rozpocznie się bardzo duża falą upałów, ale prawdziwe lato przyjdzie trochę później. 

Jak napisaliśmy wyżej lipiec rozpocznie się prawdziwą falą upałów. Między 2-3 lipca zobaczymy na termometrach nawet ponad 35 stopni. Jednak gorąc nie potrwa długo, bowiem już w czwartek do naszego kraju wejdą burze i temperatura spadnie o 10-15 stopni. Z moich prognoz wynika, że taka może być nawet cała pierwsza dekada lipca. Nie jest wykluczone, że jeszcze koło 5-8 lipca do naszego kraju dojdą spóźnione deszcze świętojańskie, których w drugiej połowie czerwca przecież u nas w ogóle nie było. 

Od drugiej dekady lipca aura powinna jednak powoli, bo powoli się stabilizować. Zrobi się nie tylko bardzo słonecznie i ciepło, ale i sucho, a my wreszcie dostaniemy trochę więcej cieplejszych dni niż tylko 2-3, jak to było do tej pory. Dodatkowo wreszcie powinniśmy mieć panujący nad naszą częścią Europy rozległy wyż, którego ostatnio mocno brakowało. Także wreszcie przejdziemy do prawdziwego lata, na które od bardzo dawna czekamy. Co ciekawe tegoroczny lipiec po 8-10 powinien przynieść zupełnie inną aurę niż rok temu. 

W drugiej połowie miesiąca czeka nas kontynuacja letniej aury. Pojawi się jednak więcej opadów, ale nie będzie ich jakoś dużo, bo bardziej o charakterze przelotnym i najczęściej z burz. Prawdopodobnie opady będą się pojawiać z większych obłoków, które będą się rozwijać z chwiejnej masy powietrza, ale na szczęście nie będzie tych opadów codziennie. Także również i druga połowa lipca i trzecia dekada miesiąca powinny nam przynieść prawdziwe wakacyjną aurę z temperaturami powyżej 25 stopni, a niekiedy jeszcze cieplej.

Także tegoroczny lipiec będzie zupełnie inny niż zeszłoroczny, który był bardzo mocno nieprzyjemny i dynamiczny oraz burzowy. W tym roku jednak najgorszym miesiącem lata miał być czerwiec i prawdopodobnie jednak lipiec i sierpień przyniosą nam znaczącą poprawę aury po fatalnej pierwszej połowie roku, 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.