Gorącym latem nie nacieszymy się długo

Przed nami w najbliższym tygodniu większe uderzenie ciepła, a nawet upałów, ale prawdopodobnie latem nie nacieszymy się długo. 

Wreszcie po długim oczekiwaniu w następnym tygodniu do naszego kraju zawitają bardzo ciepłe masy powietrza. Powoli kończymy czerwiec, który oprócz może oprócz ładniejszych pięciu-sześciu dni przypominał cieplejszy październik, których ostatnio w sumie też brakowało. Tym bardziej, że silniejszy wiatr mocno obniżał temperaturę odczuwalną, więc aktualna średnia jest trochę myląca i w subiektywnym odczuciu czerwiec był po prostu zimny. Zresztą średnia 0.80 ponad normę też nie jest w sumie jakoś rewelacyjna. 

Na szczęście powoli się to zmienia. W najbliższym tygodniu wreszcie do Polski zawita prawdziwe lato. Już w niedzielę na termometrach zobaczymy 26 stopni. Co prawda w poniedziałek czeka nas niewielkie ochłodzenie, ale temperatura nadal będzie dosyć przyjemna. Jednak według moich prognoz nie do końca będzie tak fajnie, bowiem szybko przybędzie sporo chmur i słońca niestety będzie mało. Co prawda jeszcze nie będzie padać, ale chmury mogą nam przeszkadzać w wypoczynku nad wodą, gdzie się udamy przy wyższych temperaturach. 

A co nas czeka dalej w pogodzie? Prawdopodobnie upał przerwą w drugiej połowie następnego tygodnia gwałtowne burze i prawdopodobnie znowu silny wiatr. Temperatura spadnie o 10-15 stopni, więc jak na początek lipca zrobi się rześko i chłodno. Ile czasu potrwa to ochłodzenie, które ma nadejść po 3-4 lipca? To załamanie aury potrwa również około czterech, pięciu dni, więc co najmniej do 7-10 lipca nie ma co oczekiwać nadejścia jakiegoś gorąca lata. Także taka pogodowa przeplatanka, raz kilka dni cieplej, raz chłodniej czeka nas nadal. 

A czy jest szansa, że ten gorąc w końcu się pojawi na dłużej? Według moich prognoz tak. Po 8-10 lipca aura powinna się powoli, bo powoli wreszcie stabilizować. Co prawda jeszcze na początku nie będą to jakiejś wysokie temperatury, bo w okolicach normy, ale z każdym dniem powinno się robić coraz ładniej i cieplej. Nie jest wykluczone, że po 10 lipca na termometrach zobaczymy nawet 33 stopnie i to na co najmniej tydzień, a nie na kilka dni jak to będzie teraz. Także powoli powinniśmy wchodzić w optymalną wersję lata. 

To jednak w tym roku będzie krótkie, bo potrwa ledwo półtora miesiąca, a już pod koniec sierpnia poczujemy niestety zbliżającą się jesień. Dobra wiadomość jest taka, że według wstępnych prognoz ona powinna być dużo cieplejsze niż zeszłoroczna, a nocami nie będzie nawet nocnych przymrozków oprócz przełomu sierpnia i września.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.