Astrologiczna prognoza na czerwiec: Kilka trudnych układów

W maju trochę odpoczęliśmy od trudnych zdarzeń astrologicznych, ale w czerwcu zobaczymy nowe i to kilka, które sprawią, że ten miesiąc będzie znowu jednym z bardziej trudnych w roku. 

Koniec maja i początek czerwca przyniósł nam jednak trochę spokoju na niebie. To pokazało się nam w codziennym życiu, gdzie wreszcie trochę mieliśmy spokoju po dramatycznym kwietniu, kiedy mieliśmy śmierć papieża Franciszka. Również w czerwcu szykują się nam podobne zdarzenia, chociaż już pod koniec maja doświadczyliśmy wejścia Saturna w znak Barana, co bardzo przypomni nam w Polsce drugą połowę lat 90-tych. 

Dla Saturna pobyt w znaku Barana oznacza upadek, bo jest w swoim wygnaniu. Saturn w tym znaku zaostrza procesy, wzmacnia konflikty wojenne, skłania do przemocy i bezwzględności. Jeszcze inne ważne zdarzenie mamy w czerwcu z Jowiszem, który wychodzi ze swojego znaku Bliźniąt i przechodzi do Raka. Wejście Jowisza w ten znak oznacza, że Jowisz staje się opiekuńczy i matczyny. Mamy więc starcie Jowisza i Saturna w różnych znakach, co może nam przynieść bardzo niekorzystne zdarzenia na świecie. 

Mamy jeszcze w czerwcu trzy inne figury, które będą nas nękać w najbliższym czasie. Będą to tak zwane trójkąty. Jeden się pojawi między 14-30 czerwca, a więc w drugiej połowie miesiąca. Kolejną ciekawą figurą utworzy inny trójkąt w dniach sekstyla Neptuna z Uranem oraz Mars w koniunkcji do Neptuna i w trygonie do Urana.. On utworzy się w dniach 12-28 czerwca. Na dodatek trwa jeszcze bisekstyl złożony z Urana, Neptuna i Plutona. Uran i Pluton są jeszcze na dodatek w trygonie z Marsem we Lwie w kwadraturze do Urana i opozycji do Plutona.

Jednak na szczęście większość tych trójkątów, to figury pomyślne. Niestety, swoje może zrobić wejście pod koniec maja, które już mieliśmy Saturna w znak Barana. Ostatni raz w takim zdarzeniu mieliśmy wówczas pod koniec lat 90-tych naloty NATO na Jugosławię, co spowodowało jej rozpad, zmiany ustrojowe w Polsce wprowadzone przez koalicję AWS-UW jak reforma administracyjna czy służby zdrowia, wielką powódź w 1997 roku w Polsce w lipcu, która zalała południowe regionu kraju i potem rozpad koalicji AWS-UW.

Teraz może być podobnie i wybór Karola Nawrockiego może oznaczać, że w polskiej polityce nadejdzie czas chaosu i to co najmniej na najbliższe dwa lata, kiedy sytuacja zacznie się dopiero w kraju uspokajać. Właśnie w czerwcu możemy zobaczyć jak powoli będzie się sypał nie tylko obecny układ parlamentarny, ale również być może cały układ polityczny w Polsce, jak w latach 90-tych, kiedy skończyły się AWS i UW.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.