Wiemy ile czasu potrwa ochłodzenie i kiedy się skończy

W niedzielę do Polski nadeszło ochłodzenie, które sprowadzi nam wcześniejszych Zimnych Ogrodników. Wiemy do kiedy dokładnie potrwa. 

Jak co roku mamy przedłużanie się chłodów w związku z rozpadem wiru polarnego. Tym razem pech chciał, że chociaż do rozpadu wiru polarnego doszło już w lutym, to czasami jego skutki czujemy nawet od 4 do 8 tygodni, a nawet dłużej. Wygląda na to, że tym razem właśnie jego skutki odczuwamy jeszcze teraz na początku maja, a silniejszy wiatr jest jednym ze skutków tego, co działo się nad naszymi głowami ponad 80 kilometrów. 

Obecny tydzień jak pisałem w prognozie na siedem dni będzie podzielony na kilka etapów. Od poniedziałku do środy jeszcze w miarę temperatura, bowiem około 13-16 stopni na południu Polski. Zmiany zaczną się w najbliższy czwartek i piątek, kiedy przejściowo może zrobić się jeszcze chłodniej, zwłaszcza nocami przymrozki mogą sięgać nawet -5 stopni, a przy gruncie nawet -8. Niestety też znowu bardzo sucho ze względu na dominację wyżów. 

Wiemy dokładnie ile czasu i do kiedy potrwa ochłodzenie. Licząc od poniedziałku mniej więcej około pięciu, sześciu dni. Czyli co najmniej do najbliższego piątku, soboty. Wówczas w weekend nad Polską powinno znowu dojść do walki ciepłego powietrza z zimnym. Nie jest wykluczone, że do rejonów południowych zacznie się wkradać ciepło z południa Europy, a na północy kraju zostanie jeszcze chłód. To stworzy sytuację do powstania wtórnych frontów niżowych, z których może popadać, a pogoda będzie mało przyjemna.

Ocieplenie widać, jak pisałem wcześniej koło 11 maja. Z każdym dniem od niedzieli, poniedziałku powinno zacząć się robić coraz cieplej. Niektóre modele pokazują podobno nawet ponad 20 stopni, a moim zdaniem. Kiedy by mogło to nastąpić? Według moich prognoz za około dziewięć dni, czyli mniej więcej w czasie panowania Zimnych Ogrodników, których mamy właściwie teraz. Wówczas temperatury po 13-14 maja powinny zacząć sięgać nawet 24-27 stopni. Niestety, znowu praktycznie szybko wrócą gwałtowne burze. 

Także niestety jak to bywa w polskim klimacie widać i w tym roku czeka nas od połowy września 2024 osiem miesięcy chłodów, a wiosna 2024 była chyba tylko miłym przerywnikiem chłodów, które trwają od dłuższego czasu z krótszymi przerywnikami dużych uderzeń ciepła podnoszącymi średnią danych miesięcy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026