Prognozy bardzo dlugoterminowe: Cieplejsza druga połowa roku, a potem wielka niespodzianka
Wygląda na to, że w 2025 roku znacznie cieplejsza i stabilna w pogodzie będzie druga połowa roku, tak przynajmniej wynika z prognoz długoterminowych.
Tegoroczny rok w pogodzie jest zupełnie inny niż rok temu, kiedy ciepło było już praktycznie od drugiej połowy lutego aż do praktycznie do początku listopada. Cała pierwsza połowa roku była całkiem niezła, mieliśmy sporo ciepłych i słonecznych dni. Teraz jest zupełnie inaczej. Nie mieliśmy jeszcze tak naprawdę co najmniej dwóch tygodni z temperaturami powyżej 18-20 stopni, a w subiektywnym odczuciu żaden miesiąc nie był jakiś szczególnie ciepły, a statystyki za bardzo mnie nie interesują, bo ze względu na duże skoki temperatur średnie są źle liczone i przez to mało miarodajna.
A co nas czeka w pogodzie w drugiej połowie roku? Wygląda na to, że od lipca pogoda powinna się stabilizować i to od drugiej dekady miesiąca. Już wielokrotnie wspominałem, że okres 10 lipca - 20 sierpnia powinien być najcieplejszym i najładniejszym okresem tegorocznego lata. Co ciekawe widać też dwie, trzy faule upałów powyżej 10-12 dni, ale z niską wilgotnością, więc bez męczących burz, jak to było latem rok temu. Aura zapowiada się dla nas całkiem sympatyczna, a 33-35 stopni raczej nie jest dla nas potrzebne.
Jak pisałem w prognozie sezonowej duże załamanie aury szykuje się w okresie 20 sierpnia - 20 września. Zwłaszcza wrzesień zapowiada się fatalnie, może to być miesiąc poniżej normy z dużymi opadami deszczu i wichurami. Aura o dziwo zacznie powoli poprawiać się dopiero na początku astronomicznej jesieni. Jeszcze cieplej może zrobić się w październiku, czego dawno już nie było, a często dominowała w ostatnich latach słota i raczej temperatura wokół normy. Tym razem właśnie w ciągu dnia może być nawet ponad 20-25 stopni, a do tego sporo słońca. Nie będzie nawet nocnych przymrozków, które dokuczyły nam jesienią rok temu.
Aura jesienią zapowiada się dosyć dynamiczna i wietrzna, ale właśnie wichury jeszcze w pierwszej części listopada przyniosą nam Babie Lato aż do 15-18 listopada z małymi przerwami. Dopiero potem widać krótki incydent zimowy, ale to nie będzie jeszcze żadna zima, bo grudzień zapowiada się ciepły i deszczowy. Większe uderzenie zimy możemy mieć w drugiej połowie stycznia, a co ciekawe z prognoz bardzo długoterminowanych wynika, że do początku kwietnia możemy mieć taką zimę, jakiej dawno już w tym okresie nie było. Cieplej ma się zrobić dopiero wraz z kwietniem 2026.
Wygląda na to, że w tym roku cieplejsze chwile i ładniejsza pogoda czekają nas w drugiej połowie roku i to aż prawie do samego końca 2025. I za to trzymajmy kciuki, bowiem w ostatnich latach po połowie września temperatura już z trudem przekraczała 18-20 stopni poza krótkimi wyjątkami. Teraz zapowiada się to zupełnie inaczej.
Komentarze
Prześlij komentarz