Prognoza długoterminowa: Duże ciepło nawet do połowy zimy

W mojej bardzo długo terminowej prognozie pogody widać, że bardzo duże ciepło od lata powinno trzymać aż co najmniej do połowy następnej zimy. 

Rozpoczęliśmy Majówkę, a pogoda na razie jest w niej wyborna i zgadza się z tym, co napisałem w prognozie sprzed prawie trzech tygodni. Niestety, już w piątek i sobotę do Polski dotrą silne burze, które zepsują nam wypoczynek, ale też to prognozowałem, że ten czas wolny nie będzie aż tak ładny, jak rok temu, chociaż ciepły i dynamiczny, a nie zimny i chłodny, jak prezentowały to niektóre portale. Jednak w tym tekście chciałbym się skupić na tym, co nas czeka w najbliższych kilku miesiącach, a zapowiada się dosyć ciekawie. 

Od zeszłorocznej jesieni, a nawet lata mamy podobny typ pogody. Średnie poszczególnych miesięcy są wyrabiane przez krótkie uderzenia ciepła, jak na przykład październik, styczeń, marzec czy kwiecień. Bez takich okresów, jak trzecia dekada stycznia, pierwsza dekada marca czy druga kwietnia średnie w 2025 zapisywałby się tak: styczeń w normie, luty i marzec poniżej, kwiecień koło 0.50-0.70 na plus. Słabo i bez szaleństw, ale taki typ aury mamy już od dłuższego czasu i chyba już większość zaczyna powoli mocno irytować. 

Na szczęście widać zmiany. Te powinny zacząć się od początku lata, kiedy do Polski napłyną ciepłe masy powietrze. Już w czerwcu powinniśmy poczuć temperatury na poziomie 25-28 stopni, a pod koniec miesiąca nawet więcej. Taka aura, z małymi przerwami, powinna utrzymać się mniej więcej do trzeciej dekady sierpnia. Potem nastąpi duże tąpnięcie w pogodzie, a fatalnie zwłaszcza zapowiada się okres 20 sierpnia - 20 września, który może zamiast późnego lata przynieść nam wczesną jesień z wichurami i opadami. 

Na szczęście to będzie tylko mały przerywnik. Wstępne prognozy na jesień 2025 sugerują, że częściowo będzie inna niż ta z 2024, kiedy praktycznie od drugiej połowy września temperatury z trudem przekraczały już 18-20 stopni. W tym roku jest szansa, że w przeciwieństwie do lat poprzednich duże ciepło utrzyma się aż nawet do połowy zimy, być może z małą przerwą pod koniec listopada i na początku września, więc będzie to miła odmiana dla poprzednich pór chłodnych, które raczej poza krótkimi wyskokami ciepła podnoszącymi średnią były subiektywne chłodne od 2022 roku.

Także trochę od lata obecny wzorzec pogody powinien ulec zmianie. Jedynie, co niepokoi, to nadal bardzo mała ilość opadów w prognozach na jesień, gdzie dominować ma słońce i wichury przynoszące nam bardzo ciepłe powietrze z południa Europy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026