Prawdziwe lato dopiero po 10 lipca, choć cieplej od drugiej połowy czerwca

Wygląda na to, że na prawdziwie letnią pogodę w tym roku poczekamy aż do drugiej dekady lipca, chociaż już po 15-20 czerwca powinny być pierwsze podrygi lata. 

Mamy już 19 maja, więc rozpoczynamy praktycznie dziewiąty miesiąc zimnicy licząc od pamiętnej połowy września 2024, kiedy w drugiej dekadzie przyszło załamanie pogody i powódź. Z utęsknieniem czekamy na lato i ciepłe dni, bowiem przeciągającego się zimna mamy wszyscy dosyć. Najbliższe dni zmian w pogodzie większych nie przyniosą, a po dwóch dniach ocieplenia szybko przyjdzie znowu chłód, chociaż na szczęście nie aż w tak dużej skali jak ostatnio, ale wiosna w subiektywnym odczuciu jest chłodna, podobnie jak zeszłoroczna jesień i zima. 

Z utęsknieniem czekamy więc na lato, które rok temu mieliśmy już praktycznie od końca kwietnia. W tym roku widać z prognoz, że sobie na nie trochę poczekamy. Co prawda w pierwszej połowie czerwca jest szansa, że pojawią się cieplejsze dni, ale na krótko, a po przyjściu burz znowu się będzie ochładzać i to na dłużej, a do tego może też przelotnie popadać, więc aura będzie nas raczej zawodziła w pierwszej i drugiej dekadzie miesiąca. Owszem pojawią się ładniejsze i cieplejsze dni, ale szybko znikną zastąpione przez burze i chłód. 

Pierwsze zmiany widać dopiero w drugiej połowie miesiąca. Wówczas na więcej niż 2-3 dni jest szansa, że zacznie napływać cieplejsze powietrze z południa i to będzie prawdopodobnie powietrze nawet czarnomorskie. Tworzyć się będą burze, które będą dosyć liczne, a temperatura w trzeciej dekadzie miesiąca może nawet przekroczyć 30-32 stopnie. Do tego dojdą bardzo duże nawałnice po przyjściu dużego ciepła, więc straty znowu mogą być znaczne, a aura szybko się nie uspokoi, a my będziemy na nią narzekać. 

Kiedy wreszcie przyjdzie takie prawdziwe lato? Prawdopodobnie dopiero po 7-10 lipca. Nawet początek miesiąca może nas zaskoczyć chłodem i niezbyt przyjemną pogodą. Dopiero na początku drugiej połowy roku aura może zacząć się powoli, bo powoli stabilizować i zaczniemy przechodzić do prawdziwego lata, które powinno potrwać co najmniej do 20 sierpnia. Wygląda więc na to, że w tym roku najładniejszymi miesiącami letnimi będą lipiec i sierpień, a nieco słabiej zapowiada się niestety czerwiec. 

Można to więc potraktować jako moją prognozę na lato, więc dwa razy nie muszę pisać o tym samym i chyba jest wszystko jasne. Do tego w czerwcu dojdzie też sporo przelotnych opadów, więc jest szansa, że do dalszej części lata choć trochę zażegnamy suszę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026