Pogoda na tydzień: Majowa pełnia zmieni aurę

Po bardzo zimnym ostatnim tygodniu w najbliższych dniach wreszcie powoli zacznie się ocieplać, ale większe ciepło poczujemy dopiero przed następnym weekendem. 

Chociaż przewidywałem nadejście szybkich Zimnych Ogrodników znacznie wcześniej i tak się stało, to skala ochłodzenia zaskoczyła nawet mnie, bo przewidywałem pierwszą dekadę powyżej normy. Pierwsze dziesięć dni maja zapisało się aż -1.55 poniżej normy, co jest dosyć sporą anomalią in minus, choć głównie zrobiły to zimne noce. W nowym tygodniu poczujemy wreszcie większe ocieplenie, a nie będziemy musieli na nie czekać aż do 20 maja, jak to przewidywały niektóre modele. 

A ociepli się na pewno, bo w poniedziałek mamy pełnię, a jak wiemy po pełni aura zawsze się zmienia. Tak będzie i tym razem. W poniedziałek jeszcze wszędzie chłodno, bo poniżej 13-14 stopni. Zmiany zaczną się po majowej pełni, a więc we wtorek. Już wszędzie w kraju powinniśmy zobaczyć temperatury powyżej 17-18 stopni, do tego będzie znowu sporo słońca. Jeszcze cieplej zrobi się w środę, gdzie termometry na zachodzie i południu Polski pokażą nawet 20 stopni. 

Jednak w drugiej połowie tygodnia zaczną się większe zmiany w pogodzie. Zwłaszcza w czwartek w naszym kraju w niektórych regionach może mocniej popadać, ale osobiście przewiduję znacznie wyższą temperaturę niż obecnie podają modele. To będzie tylko początek większych zmian w pogodzie, które nadejdą przed weekendem, a według mnie wówczas po przejściu frontów zacznie się jeszcze bardziej ocieplać. Dobra wiadomość jest taka, że w środę i czwartek wreszcie trochę popada, choć i tak będzie kropla w morzu potrzeb. 

Znacznie lepiej widać w prognozach również weeekend za tydzień, który powinien przynieść znacznie wyższą temperaturę niż w obecnym. Niestety, taka pogodowa sielanka nie potrwa długo, bowiem wraz z przyjściem cieplejszych mas powietrza szybko pod koniec następnego tygodnia lub na przełomie starego i nowego pojawią się znowu wiosenne burze, których może być naprawdę sporo. Także na razie aura nie zamierza się szybko uspokajać, a my od przymrozków i zimnych nocy znowu wrócimy do burz. 

Także radzę nie sugerować się oficjalnymi modelami, bowiem one mają problem z przewidzeniem aury nawet na najbliższe 2-3 dni, włącznie z temperaturami, a jak wspominałem wyżej mamy majową pełnię, a ta zawsze zmienia aurę, więc i tak będzie pewnie i tym razem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026