Trzecia dekada kwietnia bardzo ciepła, ale też burzowa
Sporo osób obawia się powrotu chłodów w trzeciej dekadzie kwietnia, ale według moich prognoz stanie się wręcz odwrotnie.
Powiedzmy sobie szczerze. Tegoroczna wiosna w subiektywnym odczuciu jest dosyć chłodna, choć bardzo słoneczna i sucha. Tak naprawdę gdyby nie dwa bardzo ciepłe okresy 5-10 marca i 2-5 kwietnia obecnie wiosna byłaby grubo pod....kreską normy wieloletniej, a sam kwiecień na razie zapisuje się aż -0.72 poniżej normy. Jak widać zimno od dawna trzyma się dobrze, na szczęście obecnie są to już jego ostatnie podrygi. Jak widać atak chłodów w pierwszej części kwietnia to już właściwie stał się świecką tradycja.
Na szczęście idą zmiany, Od soboty zacznie robić się coraz cieplej, a temperatura zacznie przekraczać najpierw 15 stopni, a potem 18-20. Także wreszcie będziemy mogli zdjąć grube ubrania już na stałe i zacząć nosić lekkie rzeczy o czym marzymy od połowy września. Taka bardzo ciepła aura powinna się utrzymać aż do końca Świąt Wielkanocnych, bo żadnego wielkiego ochłodzenia na następny weekend u mnie nie widać, a burze i front atmosferyczny ma przyjść dopiero na sam koniec kwietniowego odpoczynku.
A co potem w pogodzie? Niektóre portale donoszą, że znowu ma się ochłodzić. Według moich prognoz nic takiego nie nastąpi, a jeśli już się ochłodzi, to do okolic wiosennej normy na trzecią dekadę kwietnia i to na krótko. Potem znowu temperatura pójdzie mocno w górę. Trzecia dekada kwietnia zapowiada się bardzo ciepło, bo powinna się zamknąć w granicach 1.5-2.5 ponad normę, więc zanosi się na bardzo ciepłą i prawie, że...letnią, bo temperatury często będą przekraczać 22-25 stopni, a czasami nawet trochę więcej.
Co może nam przeszkadzać w trzeciej dekadzie kwietnia, to burze, których może być całkiem sporo, a opady podczas występowania w ich czasie mogą być naprawdę intensywne. Nie poprawi to jednak sytuacji hydrologicznej, choć od drugiej połowy kwietnia widać duży wzrost opadów przelotnych i burzowych. Praktycznie aż do końca pierwszej dekady maja nie widać żadnego większego ochłodzenia, ale aura pozostanie bardzo dynamiczna. Będzie bardzo ciepło, ale jednocześnie w chwiejnej masie powietrza będą się tworzyć komórki burzowe z opadami.
Taka też aura zostanie z nami do 8-10 maja, kiedy szybko przyjdą wcześni Zimni Ogrodnicy, ale też nie będą tak ostrzy jak ostatnio, bo temperatura powinna oscylować w granicach normy wieloletniej lub ciut więcej, chłodne jedynie noce. Także jak widać powoli żegnamy duży chłód i to co najmniej do listopada.
Komentarze
Prześlij komentarz