Pogoda na tydzień: Ostatnie tchnienie chłodów
W tym roku dosyć długo czekamy na przyjście trwałego ciepła i wygląda na to, że jeszcze parę chwil na nie trochę poczekamy.
Niedługo mamy połowę meteorologicznej wiosny i chociaż jest ona bardzo słoneczna i sucha, to tygodni przede wszystkim z ciepłą pogodą, a więc na taką jaką czekamy od drugiej połowy września, a więc powyżej 15-18 stopni możemy policzyć na palcach jednej ręki. Gdyby nie pierwsza dekada marca i okres 2-5 kwietnia wiosna obecnie zapisywałaby się w okolicach znacznie poniżej normy, więc raczej słabo i bez żadnych rewelacji. czyli tak jak poprzednia jesień i i zima. Najbliższy tydzień również nie za wiele zmieni e tej kwestii.
Tegoroczna wiosna wygrywały tym, że mieliśmy jak na razie bardzo dużo słońca. I to się niestety zmieni, bowiem początek najbliższego tygodnia zapowiada się pochmurno i zimno. W poniedziałek prawie wszędzie poniżej 8-9 stopni, do tego na północy Polski przelotnie opady deszczu i mżawki. Aura zacznie poprawiać się we wtorek, bo pojawi się słońce, ale temperatura nadal będzie pozostawiać wiele do życzenia, bo zobaczymy ledwo od 5-7 stopni na deszczowym południu kraju do 8-10 na słonecznej północy.
W środę do Polski dotrze kolejny front atmosferyczny z opadami, więc znowu zrobi się pochmurno i chłodnej. Na południu kraju ledwo 7-8 stopni, na północy trochę cieplej, ale też bez rewelacji. Jeśli ktoś myśli, że aura ulegnie pod koniec tygodnia poprawie. ten jest w błędzie, bowiem w czwartek lub najpóźniej w piątek dotrze do nas kolejna niewielka strefa opadowa, a której może trochę popadać i przez to temperatura nadal będzie utrzymywała się na poziomie 8-11 stopni, więc nadal żadnego dużego ciepła nie uświadczymy.
Aura stopniowo zacznie poprawiać się w najbliższy weekend, ale nadal nie ma co oczekiwać wysokich temperatur powyżej 15-18 stopni. Do tego zrobi się bardziej słonecznie niż w tygodni, ale nadal może nam dokuczać silniejszy wiatr, który będzie zapowiedzią zmiany aury, która nastąpi w następnym przedświątecznym tygodniu. Dopiero wówczas możemy liczyć już na prawdziwą wiosnę, na którą bez mała czekaliśmy od połowy września prawie osiem miesięcy.
Jak widać na najbliższy tydzień czeka nas aura taką jaką mamy od połowy września i poza krótkimi uderzeniami ciepła podwyższającymi średnie, nadal w większości dominuje chłód. Chciałoby się zapytać, gdzie to Globalne Ocieplenie, bo widać wyraźnie, że powoli się kończy, czyli to, co piszę na blogu od dawna.
Komentarze
Prześlij komentarz