Niedługo poczujemy pierwszy wiosenny upał
Niedługo poczujemy pierwszy wiosenny upał, a podczas tegorocznej wiosny takich ataków ciepła będzie co najmniej kilka.
Przed nami jednak na początek spore ochłodzenie, które rozpoczęło się w sobotę i potrwa co najmniej kilka dni, z małą przerwą. Temperatura zwłaszcza w najbliższy weekend w nocy z soboty na niedzielę oraz z niedzieli na poniedziałek spadnie poniżej zera, a w niektórych miejscach pojawią się przymrozki na standardowej wysokości dwóch metrów. Mróz może być naprawdę solidny, także niestety znowu ucierpią te drzewa, które wydały już pąki kwiatów.
Jednak w tym tekście chcę się skupić na tym co nas czeka dalej, a więc w dalszej części tegorocznej wiosny. A no nas czeka całkiem niezła jazda, Jeszcze w nowym tygodniu temperatury z trudem będą sięgać 12-14 stopni, do tego będzie sporo chmur, z których może przelotnie popadać, nawet deszcz ze śniegiem i deszcz. Nie będą to jednak niestety duże opady, a raczej kropla w morzu potrzeb, bo przecież mamy ogromną suszę i każda kropla deszczu jest na wagę złota, choć na razie jeszcze końca suszy nie widać.
Jednak po chłodach i tej wiosny odczujemy pierwszy upał. Taki powinien się zdarzyć jeszcze w tygodniu przedświątecznym. Moje pierwsze prognozy mówią o tym, że większe uderzenie ciepła powinno nadejść za około dziesięć dni, a więc tuż po 15-16 kwietnia. Nie jest więc wykluczone, że poczujemy temperatury powyżej 22-25 stopni, a w trzeciej dekadzie kwietnia być może nawet przejściowo...więcej, więc bajki o zimnym kwietniu możemy sobie schować głęboko do szafy.
To prawdopodobnie nie koniec upałów wiosennych. Jeszcze jeden lub dwa takie ataki czekają nas w dalszej części maja. Jeden powinien przyjść w czasie....Zimnych Ogrodników lub krótko po, a więc zgodnie z sezonową prognozą w drugiej dekadzie maja. Potem czeka nas ochłodzenie do okolic normy, ale jeszcze pod koniec trzeciej dekady maja powinno napłynąć bardzo ciepłe powietrze z południa, a przełom maja i czerwca zapowiada się wreszcie dosyć gorący, a nie z późnymi przymrozkami, jak to było w dwóch ostatnich latach.
Wiosenny upał jest dosyć przyjemny, bowiem słońce jeszcze nie ma tej wysokości, co w czerwcu i lipcu i najczęściej występuje z niską wilgotnością, więc za oknem jest bardzo przyjemnie, a my nie padamy z duchoty i gorąca. Także wiosenny upał to najlepsze co może się trafić, bo akurat w tym okresie upały nie są w ogóle męczące.
Komentarze
Prześlij komentarz