Na cieplejsze chwile w tym roku musimy poczekać niestety aż do lata

Tegoroczna wiosna bardzo kaprysi pod względem temperatur. Wygląda na to, że na cieplejsze chwile musimy poczekać aż do meteorologicznego lata. 

Sporo osób podczas tej wiosny narzeka na silne ochłodzenia, których mieliśmy już kilka. Za nami kolejne, które przyniosło chłody w miniony weekend, chociaż na szczęście ograniczyły się one tylko do soboty, a w południowej części kraju również i w piątek. Na szczęście od niedzieli zaczęło robić się cieplej, a od poniedziałku czeka nas duży wzrost temperatur, gdzie na termometrach zobaczymy nawet 18-19 stopni, a w następnych dniach nawet powyżej 20.

Chociaż tegoroczny kwiecień zapisuje się w okolicach ponad dwóch stopni ponad normę, to tak naprawdę, gdyby nie silne ocieplenie w drugiej dekadzie miesiąca byłby w okolicach normy, a więc zdecydowanie bliżej prawdy. Podobnie zresztą jak marzec, gdyby nie silne ocieplenie koło 5-10 marca, ten wyszedłby poniżej średniej i to znacznie. Także jak widać podczas tej wiosny temperatura mocno skacze i ta pora roku jest dosyć kapryśna, jeśli chodzi o temperaturę, bo ta ciągle nie może się ustabiliizować. 

A kiedy możemy na to liczyć? Według moich prognoz długoterminowych na razie niestety to nie nastąpi szybko. Najwcześniej na stałe temperatury w okolicach 18-20 stopni możemy liczyć po 10-12 maja, a może nawet na kilka dni przejściowo znacznie więcej. Jednak dalsza część maja nie zapowiada się rewelacyjnie pod względem temperatur maksymalnych, to w drugiej połowie miesiąca jednak już te stabilne 19-22 stopnie powinniśmy mieć na dłużej, choć jak na tą porę roku to właściwie nie jest żadna rewelacja. 

Na większe solidne ciepło przyjdzie nam poczekać aż właściwie do przełomu maja i czerwca. Po 27 maja do Polski na dłużej powinny wkroczyć temperatury powyżej 25-28 stopni. Taka aura również zostanie z nami w pierwszej dekadzie czerwca, a więc będzie to miła odmiana w porównaniu do ostatnich dwóch sezonów, które przyniosły nam chłód w tym okresie. Także sam czerwiec wygląda na dużo cieplejszy niż w ostatnich latach, które były powiedzmy sobie szczerze, takie sobie. Ale to już jednak meteorologiczne lato. 

Wygląda więc na to, że cała meteorologiczna wiosna od marca do końca maja przyniesie nam duże skoki temperatur i brak ustabilizowania się temperatury, a na to musimy poczekać aż do lata, ale o tym pisałem w prognozie sezonowej, że najładniejsza aura w tym roku czeka nas latem. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026