Pogoda na tydzień: Czeka nas przyjemna wiosna
Wiele osób obawiało się powrotu zimy w trzeciej dekadzie marca, ale od dawna pisałem, że nic takiego nie nastąpi i tak się w tym tygodniu stanie.
Chociaż tegoroczny marzec zapisuje się ze średnią anomalię prawie 2.91 ponad normę, to tak naprawdę gdyby nie okres 5-10 marca obecnie w średniej zapisywałby się w okolicach -1.50 poniżej normy. W subiektywnym odczuciu marzec jest raczej chłodny, choć tak naprawdę ratuje ten miesiąc spora liczba godzin ze słońcem, dzięki czemu nie jest tak tragicznie, ale wysokich temperatur maksymalnych to na dłuższy czas niż kilka dni nie ma już od trzeciej dekady września, a jak widać wspominana przeze mnie Mała Epoka Lodowa postępuje coraz bardziej.
Chociaż sporo osób obawiało się prognozowanej na początku marca powrotu zimy przez rozpad wiru polarnego, co pisało w komentarzach, to nic takiego nie nastąpi, tak jak wcześniej pisałem. To było w drugiej dekadzie miesiąca, kiedy mieliśmy dwa duże ochłodzenia podzielone na dwa okresy. W najbliższym tygodniu czeka nas jednak kontynuacja wiosennej aury i wreszcie trochę cieplejszej niż w ostatnich tygodniach, choć miejscami popada deszcz, ale więcej będzie ładniejszych chwil.
Najładniejszą aurę w pierwszej części tygodnia będą mieli mieszkańcy Polski północnej i zachodniej, gdzie temperatura sięgnie nawet 13-15 stopni, a do tego we wtorek pojawią się przebłyski słońca. Przelotne opady pojawią się na południu kraju w poniedziałek, ale tam też powyżej 12-13 stopni w ciągu dnia, więc bez żadnej prognozowanej zimy. Aura na południu kraju zacznie poprawiać się we wtorek po południu, kiedy na termometrach zobaczymy nawet 14-15 stopni, a do tego pojawią się przebłyski słońca po ustąpieniu mgieł. W środę delikatnie popadać może na północy kraju, a pod chmurami na termometrach ledwo 10 stopni.
W dalszej części tygodnia praktycznie bez zmian do piątku, soboty czeka nas umiarkowana wiosna z temperaturami do 13-15 stopni i słonecznymi przebłyskami. Więcej chmur pojawi się w piątek przed południem, z których może lekko popadać, ale po południu znowu temperatura pójdzie w górę i pojawi się więcej słońca. Co prawda obecnie modele pogodowe jeszcze tego nie widzą, ale według moich prognoz w weekend rozpada się mocno już w całym kraju, choć powinno być do niedzieli jeszcze dosyć ciepło, a brzydko będzie do końca miesiąca.
Także żadnej zimy prognozowanej przez co niektórych szarlatanów nie będzie, a czeka nas kontynuacja wiosennej aury z przyjemnymi temperaturami bez większych pogodowych ekstremów. To jednak nie jest jeszcze ta prawdziwa wiosna, bo na ta poczekamy jeszcze z co najmniej trzy tygodnie, ale jesteśmy już na dobrej drodze.
Komentarze
Prześlij komentarz